Górnictwo: w ścianie i chodniku

fot: Krystian Krawczyk

Ściana B-2 w pokładzie 401 kopalni Budryk w Ornontowicach daje średnio 3,5 tys. t węgla na dobę. Eksploatacja prowadzona jest systemem podłużnym z zawałem stropu. Ze względu na ochronę powierzchni ściana ma 2 m wysokości, a jej nachylenie nie przekracza 9 st. W tym rejonie górnicy mają do czynienia praktycznie z wszystkimi zagrożeniami naturalnymi, a więc I stopniem zagrożenia tąpaniami, klasą B zagrożenia wybuchem pyłu węglowego, I stopieniem zagrożenia wodnego oraz IV kategorią zagrożenia metanowego

fot: Krystian Krawczyk

+17 Zobacz galerię

Galeria
(20 zdjęć)

Ściana B-2 w pokładzie 401 kopalni Budryk w Ornontowicach pracuje pełną parą. Średnie wydobycie wynosi obecnie 3,5 tys t na dobę. W momencie uruchomienia w lipcu br. miała 800 m wybiegu, z czego pozostało już 350 m. Jej nachylenie nie przekracza 9 st. Ze względu na ochronę powierzchni ma 2 m wysokości.

- W przypadku, gdy miąższość pokładu przekroczy maksymalną wysokość ściany, w spągu pozostawiana będzie warstwa węgla - wyjaśnia Mirosław Kwiatkowski, główny inżynier BHP, kierownik Działu BHP i Szkolenia w kopalni Budryk.

Węgiel eksploatowany jest systemem podłużnym z zawałem stropu przy pomoc kombajnu KSW-880EU wyprodukowanego przez Kopex. Ponadto zastosowano przenośnik ścianowy Joy AFC i obudowę typu Glinik.

Warto dodać, że w ścianie B-2 występują praktycznie wszystkie możliwe zagrożenia naturalne, a więc I stopień zagrożenia tąpaniami, klasa B zagrożenia wybuchem pyłu węglowego, I stopień zagrożenia wodnego oraz IV kategoria zagrożenia metanowego.

W ciągu kilkunastu lat główny front wydobycia w kopalni Budryk przeniósł się w rejon szybu VI.

W br. został on pogłębiony o 286 m do poziomu 1320 m. Jest najgłębszym szybem w polskim górnictwie. Inwestycja otworzyła kolejny etap rozwoju kopalni, którego celem jest dotarcie do 122,5 mln t najlepszego węgla koksowego, zalegającego pomiędzy poziomami 1050 a 1290. Dzięki udostępnieniu pokładów w tym ogromnym złożu, wydłużają się perspektywy istnienia kopalni. Teraz będzie mogła fedrować do 2077 r. Ale najpierw należało zaplanować zwiększenie poziomu ujmowania metanu, ponieważ to działanie stanowi podstawę profilaktyki metanowej w Budryku. Zainwestowano więc w nową stację odmetanowania. Przy jednej, istniejącej od lat stacji, działającej przy Szybie II, zwiększenie wydobycia przy jednoczesnym ograniczaniu zagrożenia metanowego nie byłoby możliwe. Nowa stacja ruszyła w maju br. wraz z rozpoczęciem fedrowania ze ściany B-9 w pokładzie 401. Cały system rurociągów systemu odmetanowania w kopalni Budryk wynosi obecnie ok. 27 km i zgodnie z przyjętym planem ciągle będzie się wydłużał.

- Kopalnia w ostatnim okresie osiągnęła najwyższy poziom zagrożeń naturalnych w polskim górnictwie. Doszły do tego tąpania i zagrożenia wyrzutami metanu i skał. Kładziemy więc nacisk na bezpieczeństwo pracy. Nowa stacja odmetanowania pozwala na ujmowanie metanu i odprowadzanie go rurociągami, a nie powietrzem z wyrobisk. To również zwiększa poziom bezpieczeństwa - komentuje Józef Jaszczyk, dyrektor kopalni Budryk.

Warto wiedzieć, że ornontowicka kopalnia ma najlepiej rozwiniętą logistykę transportu. Na 100 km wyrobisk podziemnych jest 60 km tras kolejki podwieszanej i 13 km spągowej. Tymczasem w polskim górnictwie najwięcej wypadków ma miejsce właśnie na drogach dojścia załogi do miejsca prac. W kopalni Budryk kolejki torowe i podwieszane transportują górników do miejsc znajdujących się w najbliższym sąsiedztwie ścian i przodków.

- Odpowiedzialne jest również podejście do problemu bezpieczeństwa wśród samej załogi. Ten fakt pragnę szczególnie podkreślić. Nie ma nawet minimum tolerancji dla ryzyka na stanowisku pracy - przyznaje dyrektor Jaszczyk.

 

W galerii: w pokładzie 401 kopalni Budryk w Ornontowicach (zdjęcia: Krystian Krawczyk - nettg.pl).

.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.