Górnictwo: W ruchu Szczygłowice opadające skały stropowe zabiły górnika

fot: Kajetan Berezowski

Trwa walka z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-Cov-2. W kopalni Knurów-Szczygłowice wprowadzono zakaz spożywania słonecznika i używania tabaki.

fot: Kajetan Berezowski

Do śmiertelnego wypadku doszło dzisiaj w nocy, 7 października, o godz. 1.22 w kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej - poinformował portal netTG.pl dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Według niepotwierdzonych jeszcze informacji wynika, że zdarzenie miało miejsce w wyrobisku korytarzowym w pokładzie 405/1 na poziomie 850. Poszkodowany został uderzony opadającymi skałami stropowymi podczas skręcania obudowy chodnikowej.

Mimo udzielonej pomocy i reanimacji nie udało się przywrócić funkcji życiowych 22-letniemu górnikowi i lekarz o godz. 2.25 stwierdził zgon.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.