Górnictwo w nowym kostiumie prawnym

Trzy pytania I do Jana Rzymełki, posła sprawozdawcy ustawy Prawo geologiczne i górnicze

W sejmie i poza nim był Pan posłem najbardziej zaangażowanym przez 2,5 roku w przygotowanie nowego kształtu Prawa geologicznego i górniczego. Jak przyjął Pan uchwalenie tej ustawy?

Spadł mi kamień z serca, bo napracowaliśmy się sporo, a istniała obawa, że ustawa gdzieś ugrzęźnie. Ta ustawa jest Polsce bardzo potrzebna, zwłaszcza w kontekście zachęcania podmiotów gospodarczych do poszukiwania ropy i gazu, a w konsekwencji – uniezależniania się naszego kraju od jednego, wschodniego kierunku importu węglowodorów. Pozwala polskim i zagranicznym przedsiębiorcom podjąć poszukiwawcze ryzyko, co odgrywa ogromną rolę szczególnie w odniesieniu do gazu łupkowego. Otóż ten, kto odkryje dobre złoże, zyskuje ustawową gwarancję, że będzie je mógł eksploatować. Ale ta ustawa – co należy podkreślić – swoimi nowymi urządzeniami wychodzi jednocześnie do ludzi. Reguluje między innymi wydobycie niewielkich ilości kopalin pospolitych, głównie piasku i żwiru, na własne potrzeby, bez zabiegania o koncesję i ponoszenia wysokich opłat, demonopolizuje ratownictwo górnicze, wskazuje na ugodę jako podstawową formę układania relacji w trójkącie przedsiębiorca–samorząd i ewentualnie poszkodowany ruchem zakładu górniczego obywatel. Ustawa ta należy do tego rodzaju aktów prawnych, które zmienia się co kilkadziesiąt lat, a nie z roku na rok. To, co zrobiliśmy, płynęło więc nie tylko z wymogów dyrektyw unijnych, ale wynikało też z postulatów i potrzeb przedsiębiorców górniczych i samorządów terytorialnych. Twierdzę, że to dobra, sensowna ustawa.

Do ostatniej chwili przed uchwaleniem ustawa wywoływała jednak spory i kontrowersje. Ich największe nasilenie koncentrowało się wokół kwestii opodatkowania podziemnych wyrobisk na rzecz gmin. Jak traktować brak jednoznacznego uregulowania tego zagadnienia?


To powinna być batalia rozgrywana nie na tym ringu geologicznym, na którym była toczona. Od samego początku przekonywałem, że tego wielkiego problemu podatkowego nie można rozwiązywać żonglerką definicjami. Przedsiębiorca musi wiedzieć, za co ma płacić, a gmina – czego ma się domagać. Argumentowałem, że ta sprawa powinna zostać rozstrzygnięta w ustawach o dochodach i podatkach lokalnych oraz w prawie samorządowym, a nawet w przyszłości – normą konstytucyjną, wskazującą przestrzeń do opodatkowania na rzecz gmin. Ostatecznie sejm i senat się na to zgodziły. W tej materii więc nowa ustawa nie zmieniła stanu dotychczasowego. Obłożenie podatkiem podziemnych wyrobisk oraz instalacji i urządzeń rodzi – jak wiadomo – wiele wątpliwości. Sprawa jest w Trybunale Konstytucyjnym. Na pewno będzie wymagała uregulowania. Oczekiwania samorządów, zwłaszcza gmin miedziowych, były w tej kwestii wyjątkowo duże, niekiedy wykraczające wręcz poza przestrzeń konstytucyjną. Ale ten spór także dla przedsiębiorców górniczych był w jakimś sensie pożyteczny. Zauważyli – czego przez 20 lat prawie nie doświadczali – że muszą się liczyć z coraz silniejszym i zdeterminowanym w dochodzeniu swoich interesów samorządem lokalnym, że w ławach poselskich zasiada niewielu górników, natomiast wielu parlamentarzystów ma właśnie samorządowy rodowód.

W przypadku proporcji podziału opłaty eksploatacyjnej ta siła jakby zawiodła. Też pozostało po staremu.

Gminy specjalnie nie protestowały. Przygotowana na kolanie poprawka w tej sprawie została wrzucona w ostatnim momencie. Wielu z jej autorów i orędowników nawet nie bardzo się orientowało, że pieniądze z 40 procent opłaty dla NFOŚiGW dzielą już także inne ustawy, że są one przeznaczone na odtwarzanie wiedzy geologicznej o Polsce. To przecież Państwowy Instytut Geologiczny prowadzi między innymi wiercenia poszukiwawcze i tak zwaną osłonę osuwiskową. Rezultaty tych prac przedstawia właśnie gminom jako bardzo ważny element ich przestrzennego zagospodarowania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy o wypadkach w górnictwie i kadrach w branży

W Wyższym Urzędzie Górniczym odbyło się spotkanie z udziałem kierownictwa okręgowych urzędów górniczych. Tematem było cyberbezpieczeństwo i organizacja pracy w kopalniach. Spotkaniu przewodniczył dyrektor Departamentu Energomechanicznego i Infrastruktury Podstawowej Grzegorz Gogolok. Wydarzenie miało miejsce 12 października.

Przemysł obronny jest motorem napędowym polskiej gospodarki

W Katowicach odbywa się konferencja „Przemysł dla obronności”. Dyskusja dotyczy m.in. strategii odporności państwa, nowoczesnych technologii, zdolności produkcyjnych i tego, czy firmy są gotowe na nowy portfel zamówień. Wydarzenie odbywa się 14 października w Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

Wielkoskalowe magazyny energii zwiększają bezpieczeństwo energetyczne

Dofinansowania i pożyczki na wielkoskalowe magazyny energii do końca ubiegłego roku wyniosły ponad 4,1 mld zł - poinformowało PAP Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Zdaniem resortu, inwestycje w takie instalacje zwiększają bezpieczeństwo energetyczne. 170 zawartych umów stanowiły dotacje o łącznej kwocie prawie 3,7 mld zł; 9 umów były to pożyczki o wartości ponad 413 mln zł.

Znowu winny węgiel i jego ceny. Droższa energia podbiła inflację we wrześniu.

Droższa energia podbiła inflację we wrześniu; ponad połowa rocznego wskaźnika inflacji w ubiegłym miesiącu to droższe paliwa i energia - zauważyli ekonomiści banku ING w komentarzu do zrewidowanych danych GUS o inflacji. Zaznaczyli, że szok energetyczny nie rozlewa się na inne kategorie cenowe.