Górnictwo: Unia powinna wydobywać węgiel (brunatny)!

fot: Jarosław Galusek/ARC

Międzynarodowa Agencja Energetyczna w swoim raporcie rekomenduje Unii Europejskiej zwiększenie produkcji energii z węgla brunatnego, którego największym producentem na świecie są Niemcy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Unia Europejska powinna nadal z zyskiem i na wielką komercyjną skalę wydobywać węgiel, który ma decydujące znaczenie dla bezpieczeństwa państw UE oraz może być czysto i efektywnie spalany - zaleca w swym najnowszym raporcie z początku grudnia IEA, czyli Międzynarodowa Agencja Energetyczna.

Niespodziana rekomendacja, zwiastująca być może nowe trendy w unijnych strategiach energetycznych, nie poprawi niestety losu śląskich kopalń, bo dotyczy węgla... brunatnego, którego największym producentem w UE i na świecie są Niemcy.

Węgiel najważniejszy, a polityki brak
Opublikowany w Paryżu raport IEA przedstawia sposoby dochodzenia do silnej unii energetycznej w UE i opisuje perspektywy poszczególnych sektorów, analizując jednocześnie ostatnią dekadę.
Eksperci podkreślają, że węgiel pokonał gaz ziemny i stanowi w UE główne źródło produkcji elektryczności.

"Unia nie prowadzi jednak odrębnej polityki węglowej, mimo że jej decyzje polityczne odbijają się na konsumpcji węgla (np. system zezwoleń emisyjnych ETS, dyrektywy o czystości powietrza, pakiety celów eneregetyczno-klimatycznych)" - wytykają, dodając: "Istnieje wciąż konkurencyjna, wewnętrzna produkcja węgla w UE oraz międzynarodowa sieć bezpiecznych, odpowiednio zdywersyfikowanych dostawców węgla kamiennego, który jest dostępny po niskich cenach. Węgiel ma oczywiste przewagi, gdy mowa o bezpieczeństwie energetycznym" - stwierdzają autorzy IEA. Okazuje się, że od 2009 r. "węgiel przeżywa w Unii swój renesans", a od 2011 r. "robi nagłą karierę". Popyt nań wzrósł o prawie 10 proc., jednak sprzedaż w granicach Unii jest niewielka - tylko 16 mln t. Aż 65 proc. kamiennego paliwa pochodzi z importu (216 mln t).

Kto sprzedaje Unii najwięcej? Rosja (26 proc.), Kolumbia (24 proc.) i USA (23 proc.). Import węgla energetycznego z USA wzrósł w ciągu dwóch lat z 31 mln t do 50 mln t.

Kto węgla kupuje najwięcej? Na potęgę Niemcy (50 mln t), Wielka Brytania (49 mln t) i Włochy (23 mln t). Po co? Głównie, by produkować prąd (77 proc. węgla w UE), dla metalurgii (10 proc.), cementowni
(9 proc.) i ogrzewania mieszkań (ok. 3 proc.).

Co ciekawe - wbrew powolnemu trendowi spadkowemu o ok. 0,2 proc. rocznie - zużycie węgla rośnie dość dynamicznie w mieszkalnictwie (o ok. 1,2 proc. rocznie).

Niemcy rozdają karty (i eksportują prąd)
Raport znakomicie pokazuje dominującą pozycję Niemiec w unijnej energetyce: konsumują tyle węgla i budują tyle elektrowni węglowych, że nie byli w stanie zużyć wytworzonej z węgla elektryczności. Co zrobili z nadwyżką? Sprzedali ją sąsiadom (Holandii i Polsce).

IEA pokazuje, że Niemcy są też największym beneficjentem unijnego systemu państwowych dotacji do wydobycia węgla. W 2010 r. w Niemczech i Hiszpanii przeznaczono 2,9 mld euro na wyprodukowanie 27 mln t węgla. Gdy tylko tamtejsze kopalnie zainkasowały astronomiczną subwencję, państwa UE postanowiły, że trzeba wygasić wszelkie dotacje do węgla najpóźniej do 2018 r. (decyzja Rady UE 2010/787/EU). Do tego czasu państwa członkowskie dalej mogą dotować niekonkurencyjne kopalnie, jeśli zostaną one ostatecznie zamknięte.

Analitycy podkreślają, że w UE nadal działają też rentowne kopalnie węgla kamiennego, a UE posiada wielokrotnie więcej zasobów węgla niż ropy i gazu. Większości nie da się jednak zdaniem IEA wydobyć konkurencyjnie przy dzisiejszych cenach na świecie. W raporcie podkreśla się, że wyjątkiem od tej reguły jest Polska, która ma ogromne rezerwy węgla kamiennego o gospodarczym znaczeniu, jednak IEA nie rozwija płynących stąd wniosków.

Przyszłość w kolorze brunatnym
Co innego, gdy chodzi o węgiel brunatny (zwany też przez IEA lignitem). Jego udostępnione złoża kryją 56,3 mld t, a wszystkie zasoby UE wynoszą 287,3 mld t (ok. 20 proc. światowych rezerw).

Kto posiada najwięcej brunatnego paliwa? Oczywiście Niemcy (ok. 40 mld t), ale - jak zauważa IEA - blisko 80 proc. złóż, które w przyszłości mogą być eksploatowane, leży na terenie Polski.

Wydobycie węgla brunatnego w UE sięgnęło w 2013 r. 407,5 mln t. Polska (z udziałem 16 proc.) na drugim miejscu lokuje się za Niemcami - największym światowym producentem węgla brunatnego (45 proc.), a przed Grecją (13 proc.) i Czechami (10 proc.). Co interesujące, od spadku w 1990 r. wielkość produkcji utrzymuje się na podobnym poziomie, natomiast w Polsce, Rumunii i Bułgarii znacząco wzrosła od 2000 r., gdy w tym samym czasie o ok. 10 proc. zmalało wydobycie w Grecji i Czechach.

Unia już przestawiła się na węgiel
Spadek popytu na energię w UE z powodu kryzysu ekonomicznego, w połączeniu z szybkim rozwojem OZE oraz wydajności energetycznej, doprowadziły do osiągnięcia wymaganych wcześniej redukcji emisji zanieczyszczeń. Z tego powodu wartość rynkowa zezwoleń emisyjnych spadła mocno z 30 euro/t CO2 w 2008 r. do 6 euro w 2014 r.

"W efekcie - podaje raport IEA - doszło do nagłego przestawienia się energetyki UE z gazu na węgiel, głównie w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Niemczech, Holandii. W przeliczeniu na wartość energetyczną w 2014 r. gaz kosztował trzykrotnie drożej od węgla średnio w Europie. Po skorygowaniu o różnicę w sprawności spalania gazu i węgla w elektrowniach, koszt produkcji energii z gazu jest nadal o ok. 70 proc. wyższy od produkcji z węgla". IEA szacuje, że spadek cen gazu musiałby wynieść ok. 40 proc. lub też ceny zezwoleń ETS musiałyby podrożeć pięciokrotnie, do ponad 35 euro/t CO2, aby odwrócić obecne tendencje.

Produkcja energii w Wielkiej Brytanii spadła ogólnie o 5 TWh w latach 2011-2012, ale produkcja z węgla wzrosła w tym czasie o 34 TWh, a produkcja z gazu zmalała o 47 TWh. Największe wzrosty? Oczywiście w Niemczech - 15 TWh ("dzięki eksportowi prądu do sąsiadów" - dodaje IEA).

Wydobycie zyskowne i na wielką skalę
IEA uważa, że nagły wzrost zużycia węgla w ciągu ostatnich kilku lat jest zjawiskiem czasowym, ulegnie powolnemu osłabieniu od 2020 r. Jednak eksperci podkreślają największą zaletę węgla - bezpieczeństwo energetyczne. W rekomendacjach IEA dla UE czytamy: "Unia powinna nadal z zyskiem produkować węgiel brunatny. Zużycie własnego paliwa powinno odbywać się przy pomocy wysokosprawnych technologii.(...) Długoterminowy cel dekarbonizacji UE narzuca jednak warunek, że ilość węgla w produkcji elektryczności zależała będzie od jego emisyjności. Dlatego należy unowocześniać elektrownie węglowe i rozwijać CCS. Technologie wychwytu i składowania dwutlenku węgla powinny otrzymać wsparcie UE, ponieważ na jej terenie dostępne są olbrzymie zasoby węgla brunatnego, który można komercyjnie i korzystnie wyeksploatować na wielką skalę" - proponują specjaliści IEA, tłumacząc, że potencjalny wpływ zanieczyszczeń powietrza przy spalaniu węgla w nowoczesnych i wydajnych (a nawet starych, używanych rezerwowo, np. w przypadku odcięcia dostaw gazu ze Wschodu) elektrowniach będzie bardzo ograniczony.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gliwicka Brzezinka zyska nowy węzeł przesiadkowy

W miejscu pętli autobusowej w gliwickiej Brzezince powstanie nowoczesny węzeł przesiadkowy, który uporządkuje ruch i podniesie standard podróżowania.

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

W poniedziałek maksymalne ceny paliw: benzyna Pb95 - 6,46 zł za litr, diesel - 6,85 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,46 zł, benzyny 98 - 7,00 zł, a oleju napędowego - 6,85 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować.