Górnictwo: to już drugi tydzień akcji ratunkowej

fot: Maciej Dorosiński

Akcja jest prowadzona w ścianie nr 7 w pokładzie 409 na poziomie 1050

fot: Maciej Dorosiński

Kilkunastu dni potrzebuje kombajn drążacy nowy chodnik w Śląsku, by wykonał zadanie. Znacznie szybciej zakończony zostanie odwiert wykonywany z góry. W sobotę (2 maja) rano sięgał on głębokości 1000 m.

Akcja poszukiwawcza dwóch górników zaginionych (18 kwietnia) po wstrząsie (na głębokości ok. 1050 m) w Ruchu Śląsk w Rudzie Śląskiej (kopalnia Wujek-Śląsk) trwa.

W piątek wieczorem wwiercono się na głębokość ok. 923 m - poinformował wieczorem Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego.

W sobotę rzecznik podał, że wiercenie doszło do poziomu tysiąca metrów. Przystąpiono do płukania otworu, którym - jeśli zajdzie taka potrzeba - podane będą zasypanym woda, żywność i lekarstwa oraz zostanie opuszczona specjalna kamera termowizyjna. Ekipa przystąpiła do procedury rurowania otworu.

- Rury są wprowadzane do otworu na powierzchni. Już w pozycji pionowej w wiertnicy łączy się ich kolejne kilkumetrowe odcinki i stopniowo opuszcza. Gdy całość zostanie wprowadzona do otworu i spuszczona na dół, nastąpi iłowanie i czekanie na utwardzenie. Iłowanie zastępuje tu cementowanie, gdyż dzięki temu utwardzenie materiału wypełniającego, a przez to zablokowanie rur w wymaganej pozycji przebiega szybciej - wyjaśnia rzecznik KHW.

Taka sytuacja jest na górze. Na dole kombajn, licząc od zera jako wejścia do wyrobiska (dowierzchni centralnej), pracuje na 253 metrze.

To, co wydarzyło się w Śląsku, sprawiło, że trzeba było wyłączyć jedną ścianę z wydobycia. Ruch Śląsk wydobywa obecnie węgiel na dwóch ścianach.

W czwartek (30 kwietnia) prezes Wyższego Urzędu Górniczego powołał zespół doradczo-opiniodawczy do "analizy niektórych zagadnień związanych ze wstrząsem wysokoenergetycznym" do którego doszło w Śląsku.

Według WUG "akcja ratownicza zapewne przejdzie do historii polskiego górnictwa jako jedna z najtrudniejszych". Wstrząs był odczuwany w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Gdyby porównać jego energię (4x10 do 9 J) do trzęsienia ziemi, to w skali Richtera byłoby 4,2 - podał Urząd.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.