Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.54 USD (0.00%)

Srebro

85.45 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

99.51 USD (+2.71%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.80%)

Miedź

5.84 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.54 USD (0.00%)

Srebro

85.45 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

99.51 USD (+2.71%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.80%)

Miedź

5.84 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: szybsza jazda ludzi na taśmie w ruchu Wesoła

04 jazdaarcwesola k4 m

fot: ARC kopalni Wesoła

W mysłowickiej kopalni jazda ludzi odbywa się zarówno taśmą górną jak i dolną. Nie zanotowano jak do tej pory przypadku, aby któryś z górników nie opanował sztuki wskakiwania na taśmę przenośnika transportującego urobek

fot: ARC kopalni Wesoła

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

Wśród zakładów górniczych wyróżniających się najbardziej rozbudowaną siecią transportu dołowego jest kopalnia Mysłowice-Wesoła (PGG). W części dołowej pracuje tam obecnie 60 przenośników taśmowych, w tym 30 obsługujących odstawę główną. Łączna długość tras transportowych liczy ok. 35 km. Przenośniki taśmowe, poza zasadniczą funkcją, jaką stanowi odstawa urobku, wykorzystywane są również do prowadzenia transportu załogi. Aktualnie w mysłowickiej kopalni wożą ludzi na łącznej długości około 2,5 km.

Kierownictwo kopalni zamierza w kolejnych latach rozbudowywać infrastrukturę transportową opartą na przenośnikach taśmowych przystosowanych do jazdy ludzi. Podstawowymi kryteriami sa tu ograniczenie zmęczenia załogi oraz uzyskanie poprawy efektywności czasu pracy z uwagi na coraz większe odległości dzielące fronty robót od szybów zjazdowych. Obecnie sięgają one już 6 km.

- Przemieszczanie załogi na przenośnikach taśmowych przystosowanych do tego celu to doskonałe rozwiązanie. W naszej kopalni znajduje zastosowanie od dwóch lat. Obecnie transportujemy w ten sposób załogę z poziomu 865 m do rejonu partii Az w pokładzie 416, gdzie koncentrują się roboty przygotowawczo-eksploatacyjne i likwidacyjno-zbrojeniowe. Transport załogi odbywa się zarówno na taśmie górnej, jak i dolnej. To w sumie ponad 1200 m. Tę odległość przy dużym nachyleniu wyrobiska człowiek pokonuje w czasie ponad 30 min. Jazda taśmą na tym dystansie zajmuje około 12 min. Górnicy przystępują do pracy wypoczęci, droga powrotna wymaga od nich mniejszego wysiłku, a tym samym efektywny czas pracy znacznie się wydłuża – wylicza Roman Gąska, naczelny inżynier kopalni Mysłowice-Wesoła.

Względy ekonomiczne
Prędkość jazdy przenośnika taśmowego przystosowanego do transportu ludzi – zgodnie z przepisami – nie może być większa niż 2,5 m/s. Kopalnia dysponuje natomiast przenośnikami osiągającymi prędkość do 3,15 m/s, wykorzystywanymi jednak wyłącznie do transportu urobku. Z tego właśnie powodu kierownictwo mysłowickiej kopalni zdecydowało się podjąć wyzwanie polegające na podjęciu próby przystosowania, a następnie wykorzystania do transportu załogi przenośników taśmowych transportujących urobek o prędkości większej od 2,5 m/s.

- Ilość urobku transportowanego przenośnikiem taśmowym wzrasta wraz z jego prędkością. To oczywiste. Dążymy więc do tego, aby załoga mogła przemieszczać się z taką samą prędkością, z jaką w zakładzie transportowany jest urobek. W takim rozwiązaniu należy uwzględnić przede wszystkim bezpieczeństwo pracowników - tłumaczy dalej Roman Gąska.

Testy jazdy ludzi na urobku wykonywane były na powierzchni. Górnicy wsiadali na taśmociąg o prędkościach powyżej 2,5 m/s. Jedni radzili sobie z tym lepiej, inni gorzej. Z czasem jednak i jedni, i drudzy zdołali opanować tę sztukę w stopniu zadowalającym. Testy przeprowadzali pracownicy naukowi z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i to oni ostatecznie odpowiedzą na pytanie, czy jazda ludzi z prędkością do 3,15 m/s jest na pewno bezpieczna.

Załogę należy szkolić
Kopalnia w oparciu o wyniki badań zamierza wystąpić o odstępstwo od obowiązujących przepisów do prezesa Wyższego Urzędu Górniczego.

- Widzimy sens w samej idei jazdy ludzi przenośnikami taśmowymi na urobku z prędkością 3,15 m/s, a więc większą niż ta, wynikająca z obowiązujących przepisów. Jeśli opinia ekspertów z AGH będzie pozytywna, prawdopodobnie odstępstwo zostanie wydane. Będziemy jednak wskazywać na bezwzględną konieczność przeprowadzenia szkoleń praktycznych dla załogi – tłumaczy Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Warto jednak podkreślić, że nikt nikogo nie może zmusić do tego, aby potrafił z biegu zajmować miejsce na przenośniku taśmowym transportującym urobek. Jednak brak tej umiejętności może w praktyce oznaczać niespełnienie kryteriów sprawności wymaganych od pracownika dołowego. Cóż, nie od dziś mawia się, że w górnictwie jak w wojsku. Prawda jest też taka, że przyszłość kopalń nierozłącznie związana jest z rozwojem transportu dołowego.

- Idealnym rozwiązaniem w każdej kopalni byłoby równoczesne wykorzystanie wszystkich przenośników taśmowych do odstawy urobku i jednocześnie jazdy ludzi. W takim przypadku załoga mogłaby dotrzeć praktycznie do każdej części zakładu pod ziemią. W praktyce jednak taki stan jest niemożliwy do osiągnięcia. Podstawowy problemem, poza ogólnymi uwarunkowaniami prawnymi i technicznymi, stanowią gabaryty wyrobisk górniczych. Muszą one spełniać wymagane przepisami odstępy od przenośnika taśmowego wykorzystywanego do jazdy ludzi – zwraca uwagę Roman Gąska.

W galerii: jazda ludzi na taśmie w ruchu Wesoła kopalni Mysłowice-Wesoła w PGG (zdjęcia ARC kopalni)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.