Górnictwo: Strony rządowa i społeczna będą ustalać dalsze zapisy umowy dla branży

fot: Maciej Dorosiński

Różnica między wielkością miesięcznego wydobycia i wielkością sprzedaży przekroczyła w lutym 700 tys. t węgla

fot: Maciej Dorosiński

W poniedziałek, 15 lutego, w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach odbędzie się kolejne spotkanie ws. umowy społecznej dla górnictwa. Początek rozmów zapalanowano na godz. 13.00.

Strony w pełnym składzie spotkały się w ubiegły wtorek, 9 lutego. Wówczas negocjacje nad kształtem dokumentu, który ma określić przyszłość górnictwa węgla kamiennego, trwały sześć godzin. Ponadto - zgodnie z zawartymi ustaleniami - pod koniec ubiegłego tygodnia zebrały się zespoły robocze. Związkowcy przyznają, że konieczne jest przyspieszenia prac nad dokumentem. 

- Wątpliwości już chyba za nami. Myślę, że najważniejsza rzecz, jaka się dzisiaj wydarzyła to to, że mieliśmy prezentację tego, co rząd przyjął, a z naszego punktu widzenia jest niezwykle ważne, czyli Polityka Energetyczna Polski do roku 2040. Są w uchwale Rady Ministrów dwa niezwykle ważne zobowiązania, czyli to, że PEP jest nadal dokumentem otwartym i jej kształt będzie wynikał z tego, co ustalimy w ramach umowy społecznej. Druga, być może nawet ważniejsza sprawa jest taka, że rząd zobowiązał się, że wszystkie niskoemisyjne technologie, które proponujemy w naszym porozumieniu mają być wprowadzone do PEP – wyjaśnił po wtorkowym spotkaniu lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Domnik Kolorz. 

Dodał, że rozwiane zostały też wątpliwości dotyczące tzw. osi czasu.

- Czyli tego, co było ustalone, że kończymy wydobycie w Polsce w roku 2049 i wszystkie daty dotyczące kopalń są zachowane – zapewnił.

Przewodniczący Rady OPZZ woj. śląskiego Wacław Czerkawski przyznał natomiast, że strona społeczna jest otwarta na jak najszybsze procedowanie umowy społecznej, tym bardziej w kontekście aktualnych problemów.

- Jesteśmy pod presją czasu. Ona bierze się z bieżących problemów. My możemy gadać o PEP, czy o węglu do 2049 r., a w tym czasie dojdzie do upadłości takiej firmy jak Polska Grupa Górnicza. I to się stanie tu i teraz. W sytuacji, gdy nie będzie na wypłaty, będziemy mieli już niekontrolowany wybuch niepokojów społecznych. Gdy dojdzie do takiej sytuacji, mówienie o umowie społecznej zupełnie mija się z celem. Mamy świadomość tej presji – stwierdził związkowiec. 

Dominik Kolorz o sytuacji PGG wypowiedział się 12 lutego na antenie Radia Piekary. Przypomniał, że dla PGG kluczowe jest obecnie otrzymanie wnioskowanej pomocy z tarczy finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju dla dużych firm. Zdaniem Kolorza, jej udzielenie jest jednak uzależnione od zawarcia umowy społecznej o transformacji górnictwa oraz formalnego rozpoczęcia prenotyfikacji tego dokumentu w Komisji Europejskiej.

- Umowa społeczna ma z tym wiele wspólnego, ponieważ PFR musi mieć przynajmniej jakiś zarys biznesplanu dla PGG. Jeżeli po tej umowie społecznej rząd RP zacznie oficjalne rozmowy prenotyfikacyjne, a potem notyfikacyjne, to na bazie tego dokumentu, gdzie będzie opisany element subsydiowania do bieżącej produkcji, wygaszania kopalń, PFR będzie mógł udzielić pomocy dla PGG w wysokości 1 mld zł - tłumaczył Kolorz, przypominając, że pomoc z tarczy finansowej tylko w części jest bezzwrotna.

Jego zdaniem, umowa społeczna powinna być zawarta najdalej w marcu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.

Przydomowe magazyny energii

Ruszyły dotacje na magazyny energii. Nawet 19 tys. zł na jedno gospodarstwo

Prosumenci mogą już składać wnioski o dofinansowanie zakupu i montażu przydomowych magazynów energii oraz magazynów ciepła. W programie „Przydomowe Magazyny Energii” na jeden punkt poboru energii można otrzymać maksymalnie 19 tys. zł, a budżet programu wynosi 1 mld zł - informują w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.