Górnictwo: SRK realizuje projekt mający zniwelować skutki dawnej eksploatacji

1638263078 zapadlisko trzebinia srk 01

fot: SRK

W czasie wizji lokalnej stwierdzono, że zapadlisko stopniowo powiększa się, osiągając 16 m średnicy na powierzchni i ok. 20 m głębokości

fot: SRK

Spółka Restrukturyzacji Kopalń podjęła się realizacji projektu odwadniania terenów zagrożonych podtopieniami na obszarze byłej KWK Siersza w Trzebini w woj. małopolskim.

SRK tłumaczy, że opracowane na początku tego stulecia założenia dotyczące gospodarki wodnej po zakończeniu wydobycia przez kopalnię i pompowania wody z niej zakładały naturalne uspokojenie sytuacji gdy wypełnią się wyrobiska zostające po kopalni. To jednak nie do końca się sprawdziło.

„Wypełnienie wodami gruntowymi leja depresyjnego, jaki tworzy każda kopalnia w wyniku wydobywania węgla i odpompowywania wody z niej, dało jako efekt podniesienie poziomu tych wód i lokalne podtopienia. Jak się okazało, negatywne wpływy wystąpiły także poza obszarami objętymi planowymi kontrolami, prowadzonymi przez SRK” – czytamy w informacji przekazanej przez SRK.

W takiej sytuacji konieczne stało się stworzenie systemu odwadniania rejonów zagrożonych podtopieniami lub wysokim poziomem wód gruntowych. Podnoszący się ich poziom oddziałowuje i oddziaływał będzie niekorzystnie na tereny w rejonach obniżeń powierzchni. Te zaś powstały na skutek eksploatacji oraz w obszarze starorzeczy cieków lokalnych. Docelowo przeprowadzone tam prace powinny zminimalizować zagrożenia wodne oraz zapewnić prawidłowe odwadnianie terenów po zatopieniu i stabilizacji warunków hydraulicznych górotworu w obszarze górniczym byłej KWK Siersza.

SRK podjęła temat w 2021 r. i w sierpniu podpisała stosowną umowę o wartości blisko 6 mln zł brutto. Całość prac podzielono na osiemnaście zadań. W oparciu o dokumentacje projektową, SRK będzie mogła wystąpić o środki na sfinansowanie inwestycji do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Rozpoczęcie robót budowlanych zaplanowano wstępnie na 2024 r. Ich szacunkowe koszty oraz kolejność prac zostanie ustalona na podstawie dokumentacji.

Założenia projektu przewidują: wykonanie przebudowy cieku Kozi Bród (rozszczelnienie i pogłębienie) na odcinku około 1,4 km; budowę rowów i kanalizacji odwadniających tereny obniżeń z odprowadzeniem wód do cieków lokalnych (ciek Kozi Bród, ciek Młoszówka); budowę kilku studni odwadniających grawitacyjnie płytkie wyrobiska z odprowadzeniem wód do cieku Kozi Bród; niwelacje terenów obniżeń - w niewielkim zakresie wykonanie nasypów oraz budowę kanalizacji drenażowej wraz z przepompownią w obszarze obniżeń zabudowy Osiedla Izabela.

Wykonawca pierwszego etapu robót sporządził już koncepcję odwodnienia. Dla kontynuowania prac projektowych musi przeprowadzić uzgodnienia branżowe oraz uzgodnienia z właścicielami blisko 400 działek, których to dotyczy. Blisko połowa z nich należy osób prywatnych. W ramach konsultacji społecznych z mieszkańcami w styczniu br. odbyło się spotkanie w Dworze Zieleniewskich w Trzebini. Uczestniczyło w nim około 70 osób, w tym przedstawiciele władz samorządu gminnego i powiatowego oraz SRK.

Przypomnijmy, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. głośno było o zapadlisku powstałym w Trzebini w wyniku wypłukiwania piasku przez wody gruntowe. Miało ono ok. 16 m średnicy na powierzchni i ok 20 m głębokości. Spółka szybko zareagowała na tę sytuację i w praktycznie w niecały tydzień po zapadlisku nie było śladu.

„Zasypywanie rozpoczęło się w piątek, 26 listopada, a zakończyło się w niedzielę, 28 listopada, ok. godz. 16. Poprzedziła je wizja lokalna przeprowadzona w środę, 24 listopada. Stwierdzono wówczas, że zapadlisko stopniowo powiększa się, osiągając 16 m średnicy na powierzchni i ok. 20 m głębokości. W czwartek, 25 listopada, opracowano opinię geologiczno-górniczą, oszacowano ilość potrzebnego materiału i koszt zasypania zapadliska. Rozesłano także zapytania do potencjalnych wykonawców prac. Dzień później rozpoczęto zasypywanie. Według wstępnych ocen szacunkowych do otworu trafiło nie mniej niż 3500 m sześc. materiału wypełniającego. Kolejny etapem będzie wyrównanie terenu. Te działania są przewidziane na wiosnę, gdy po jesiennych i zimowych opadach będzie widać na ile osiądzie materiał zasypowy” – poinformowała wówczas Spółka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.