Górnictwo: sektor potrzebuje rozwiązań na szczeblu ustawowym

fot: Maciej Dorosiński

- Jeżeli dziś Platforma mówi, że do 10 lat chce zlikwidować górnictwo, to pozostaje to w poważnej sprzeczności z decyzjami, które podejmowała jeszcze parę lat wcześniej, 6-8 lat temu - ocenił wiceminister energii Adam Gawęda

fot: Maciej Dorosiński

Trzeba nadal szukać rozwiązań, które pozwolą na realizację strategicznych inwestycji górniczych - przede wszystkim na eksploatację złoża węgla brunatnego Złoczew - ocenił wiceminister energii Adam Gawęda. Jego zdaniem muszą to być rozwiązania na szczeblu ustawowym.

W kuluarach rozpoczętego w środę, 16 października, w Katowicach 9. Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw Gawęda odniósł się do wycofania z prac parlamentarnych poselskiego projektu nowelizacji prawa geologicznego i górniczego (tzw. specustawy górniczej), która miała umożliwić stanowienie obszarów specjalnego przeznaczenia na terenach ze strategicznymi złożami węgla kamiennego i brunatnego.

Zgodnie z pierwotnym planem, na ostatnim posiedzeniu Sejmu minionej kadencji poselski projekt miała omówić komisja środowiska, a następnie Sejm. Nowelizacja została jednak zdjęta z agendy prac sejmowych.

- Nie wiem, jakie są w tej chwili zamiary posłów - ta kadencja już się kończy, więc tutaj już nic się z tą ustawą nie wydarzy, skoro została wycofana - powiedział wiceminister. Wskazał, że mimo wycofania projektu, sprawa realizacji strategicznych inwestycji górniczych wymaga ustawowego rozwiązania.

- Co do przyszłej regulacji, to będziemy się zastanawiali, tak żeby ta ustawa równoważyła wszystkie elementy - i te społeczne, i samorządowe, i biznesowe - powiedział wiceszef resortu energii.

- Trzeba szukać rozwiązań, które pozwolą na realizację tych strategicznych inwestycji. Pierwszą, która jest już rozpoznana i jest na etapie możliwej realizacji, jest Złoczew. Tak naprawdę ta ustawa (wycofany poselski projekt nowelizacji - PAP) właśnie do tego projektu była dopasowana - powiedział Gawęda.

Przeciwko projektowi nowelizacji protestowały śląskie samorządy i samorządowe związki: Związek Miast Polskich oraz Śląski Związek Gmin i Powiatów, a także politycy Koalicji Obywatelskiej. Krytycy projektu argumentowali, że ogranicza on władztwo planistyczne samorządów i umożliwia lokalizację kopalń węgla bez zgody mieszkańców i samorządów.

Wiceminister Gawęda zaprzeczał tym zarzutom, wskazując, iż chodzi jedynie o strategiczne złoża o podstawowym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego państwa, zlokalizowane poza Śląskiem i Małopolską - chodzi o duże złoża węgla brunatnego w rejonie Bełchatowa oraz złoża węgla kamiennego na Lubelszczyźnie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.