Górnictwo: samorządy nie dbają o polskie surowce
Minister energii Krzysztof Tchórzewski podczas Barbórki Polskiej Grupy Górniczej w Rudzie Śląskiej ostro skrytykował postawę samorządów, które w planach zagospodarowania przestrzennego przeznaczają tereny, gdzie są zasoby węgla np. pod budownictwo mieszkaniowe. Podkreślił też, że wielomiesięczne prace, rozmowy z kierownictwem spółek, stroną społeczną to czas, kiedy udało się wypracować strategię dla branży, która znajdowała się na skraju upadku.
- W ciągu ośmiu lat władze w Polsce nie wierzyły, że węgiel jest potrzebny. Udało się nam przekonać wierzycieli, znaleźć inwestorów. Znaleźliśmy dobre rozwiązania dla górnictwa. Ono ma przyszłość. Budowane są elektrownie węglowe. Potrzeba nowych inwestycji w ściany wydobywcze, ale myślimy też o budowie nowych kopalń. Polska potrzebuje więcej węgla – mówił minister Tchórzewski.
Szef resortu energii skrytykował postawę samorządów lokalnych, które w swoich planach zagospodarowania przestrzennego przeznaczają tereny, gdzie są zasoby węgla pod np. budownictwo mieszkaniowe.
- Już teraz szkody górnicze kosztują nas 300 mln zł rocznie. I do tego dochodzi niefrasobliwość administracji województwa śląskiego. Zabiera się miejsca, gdzie węgiel jest już na głębokości 400 m. Kto na to zezwala? Kto jest w tych radach gmin, powiatów i w sejmiku wojewódzkim? - pytał Krzysztof Tchórzewski.
Zwracając się do wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka podkreślił, że żadna uchwała samorządu, która zabiera węgiel górnikom, nie została uchylona. Poprosił o przegląd tych dokumentów.
- Trzeba odkręcić to, co na Śląsku się wydarzyło przeciwko górnictwu. Polski rząd postawił w Brukseli na górnictwo. Chcę mieć co najmniej dwa miejsca na budowę dobrych kopalni – powiedział.