Górnictwo: rozstrzygnięcia w Kompanii powinny zapaść w tym tygodniu

fot: Maciej Dorosiński

Z dziennikarzami po rozmowach ze stroną społeczną spotkali się prezes KW Krzysztof Sędzikowski (po lewej) oraz wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Prezes spółki zaznaczył, że zarząd nie może wycofać się z wypowiedzenia porozumienia

fot: Maciej Dorosiński

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski spodziewa się w połowie tego tygodnia rozstrzygnięć dotyczących dalszych rozmów ze stroną społeczną na temat planu naprawczego Kompanii Węglowej. Jak informowaliśmy w portalu górniczym nettg.pl, na wtorek (9 lutego) związki zapowiedziały tzw. masówki - spotkania informacyjne w kopalniach.

- Prowadzimy jeszcze rozpoznanie, przyjmując pewne nowe argumenty i sugestie strony społecznej, dotyczące () wbudowania do PGG nowych założeń jeśli chodzi o organizację tej Grupy (). Postanowiliśmy, że jeszcze raz będziemy analizować tę sytuację z porozumieniem i przy akceptacji strony społecznej ustaliliśmy, że do połowy tego tygodnia wspólnie wypracujemy stanowisko - powiedział wiceminister, który - jak mówił - spodziewa się tego w środę lub czwartek.

Zastrzegł, że decyzje w tej sprawie nie mogą być "dyktatem ministerstwa". Podkreślił, że strona rządowa jest otwarta na argumenty i za to samo podziękował stronie społecznej.

- Przyjęliśmy pewne dodatkowe informacje, które padały w Warszawie (). Umówiliśmy się na ten tydzień, że będziemy rozstrzygać, co dalej w tej kwestii będziemy robić - podkreślił Tobiszowski.

Podczas wtorkowych masówek w kopalniach związkowcy chcą przekazywać załodze informację na temat przebiegu zeszłotygodniowych rozmów z zarządem Kompanii i wiceministrem Tobiszowskim oraz piątkowego spotkania z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej