Górnictwo: rozpoznają złoża węgla w Małopolsce i na Śląsku

fot: Maciej Dorosiński

Od 2012 r. niektórzy z odbiorców węgla muszą do każdej tony doliczyć akcyzę

fot: Maciej Dorosiński

Dwie firmy otrzymały od ministra środowiska koncesje na rozpoznanie złóż węgla kamiennego, rozciągających się na terenie trzech gmin na zachodzie Małopolski i gminy Jaworzno na Śląsku. Dawniej część złoża eksploatowała zamknięta kopalnia Siersza w Trzebini.

Jak poinformował w poniedziałek (30 grudnia) rzecznik urzędu miasta Trzebini Robert Siwek, koncesje otrzymała Kopalnia Granitu Kamienna Góra na złoże Siersza o powierzchni ponad 25 kilometrów kwadratowych. Obszar objęty koncesją w całości położony jest na terenie gminy Trzebinia i w dużej mierze pokrywa się z obszarem górniczym eksploatowanym w przeszłości przez zlikwidowaną kopalnię.

Na prace badawcze przewidziane w koncesji Kopalnia Granitu Kamienna Góra będzie miała trzy lata. Jednym z najważniejszych zadań będzie wykonanie otworu badawczo-rozpoznawczego do głębokości 900 metrów w rejonie dawnego szybu Artur. Ponadto przeprowadzone zostaną m.in.: badania otworowe, laboratoryjne, geotechniczne i gazowe oraz wykonana zostanie dokumentacja geologiczna.

Po zakończeniu wszystkich działań zapisanych w koncesji inwestor będzie mógł starać się w Ministerstwie Środowiska o koncesję na wydobycie węgla ze złoża.

Podobną koncesję w październiku tego roku minister środowiska udzielił katowickiej spółce Carbon Investment. Obejmuje ona poszukiwanie i rozpoznanie złoża węgla kamiennego w obszarze Siersza 2, który obejmuje ponad 13 kilometrów kwadratowych i rozciąga się na terenie gmin Trzebinia i Jaworzno.

Prace badawczo-rozpoznawcze potrwają dwa lata i obejmą m.in. wywiercenie otworu rozpoznawczo-badawczego do głębokości 380 metrów na terenie gminy Jaworzno.

W resorcie środowiska toczy się jeszcze postępowanie na wniosek spółki Hydrotech Carbonia z Rybnika o udzielenie koncesji na poszukiwanie i rozpoznanie złoża węgla kamiennego i metanu w obszarze Siersza - Krystyna, rozciągającego się w gminach Trzebinia, Alwernia i Krzeszowice.

- Gdyby w rejonie Trzebini powstała w przyszłości chociażby jedna kopalnia, to na solidną i dobrze płatną pracę w niej mogłoby liczyć około tysiąc osób - ocenił burmistrz Trzebini Stanisław Szczurek.

Według władz miasta, duże zainteresowanie sierszańskimi złożami węgla kamiennego ze strony podmiotów gospodarczych oraz uzyskanie przez nie pierwszych koncesji rodzi coraz większe nadzieje i szanse na odrodzenie się górnictwa węglowego w rejonie Trzebini.

Zaznaczają one, że Trzebinia to gmina z dużymi tradycjami górniczymi, jest tam więc duże poparcie i sentyment wśród mieszkańców dla tej gałęzi przemysłu wydobywczego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.