Górnictwo: rozmowy ruszyły znów w siedzibie JSW

fot: Maciej Dorosiński

Rozmowy między związkami zawodowymi, przedstawicielami zarządu JSW i mediatorem Longinem Komołowskim (na zdjęciu - wchodzi do siedziby JSW) przez jakiś czas toczyły się poza budynkiem spółki

fot: Maciej Dorosiński

Po krótkiej przerwie wznowiono środowe rozmowy w sprawie strajku w Jastrzębskiej Spółce Węglowej - ponownie w jej siedzibie w Jastrzębiu Zdroju (Śląskie). Rozpoczęły się w węższym gronie - z udziałem związków zawodowych i mediatora.

Rozmowy toczyły się wcześniej w ośrodku kultury w Świerklanach, ponieważ przed biurowcem spółki doszło do burzliwych protestów. Choć miejsce rozmów starano się utrzymać w tajemnicy, szybko pojawili się tam demonstranci. "

- Zarząd uznał, że nie może narażać gospodarza ośrodka na zniszczenia. To niski, parterowy budynek bez żadnej ochrony - powiedziała PAP rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer.

To, że w ośrodku w Świerklanach nie było odpowiednich warunków do rozmów, potwierdził rzecznik protestujących Piotr Szereda.

- Były problemy z dostępem do internetu, nie było pod ręką dokumentów, no i pojawili się demonstranci - wyjaśnił. Jego zdaniem rozmowy niewiele posunęły się naprzód. - Merytoryczna rozmowa trwała może godzin - ocenił.

Ostatnia doba w Jastrzębiu Zdroju upłynęła pod znakiem dwóch demonstracji. Najpierw - we wtorek wieczorem - część z ok. tysiąca protestujących kilkakrotnie próbowała wedrzeć się do siedziby JSW, atakując ochraniających budynek policjantów. Niektóre z tych osób były nietrzeźwe, niektóre zamaskowane, część miała na sobie barwy różnych klubów sportowych. Policja użyła broni gładkolufowej oraz gazu. Byli poszkodowani. Lekko uszkodzone zostały trzy radiowozy, ucierpiało też wejście do budynku spółki. Do środowego przedpołudnia zatrzymano 15 osób, policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Kilkutysięczna demonstracja odbyła się też przed siedzibą JSW w środę przed południem. Podobnie jak poprzedniego dnia uczestnicy krzyczeli pod adresem władz spółki "złodzieje, złodzieje" i - również niecenzuralnie - domagali się odejścia prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego. Wybuchały petardy i syreny, płonęły opony, drzwi budynku obrzucono jajkami. W utrzymanie porządku zaangażowali się jednak związkowi ochroniarze; tym razem nie było potrzeby policyjnej interwencji.

- Tam (w JSW - PAP) w tej chwili toczą się rozmowy i chciałabym, żeby się toczyły w takiej atmosferze merytorycznej, ale spokojnej. Bo dzisiaj są dwie strony - z jednej strony są nie tylko zarządzający tą spółką pan prezes, ale również udziałowcy, a po drugiej stronie jest załoga i ich żądania. Dla mnie kompromis i zakończenie rozmów to zawsze jest ustępstwo i z jednej, i z drugiej strony - powiedziała premier.

Dodała, że "dialog jest dialogiem: siada się przy stole, można się spierać, można się nie zgadzać". "

- Można stosować bardzo twarde metody negocjacyjne, ale nie jestem zwolennikiem rozwiązywania problemów na ulicy - podkreśliła.

O zaangażowanie strony rządowej w rozmowy w JSW zaapelował w środowym liście do Ewy Kopacz szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.