Górnictwo: przeróbka atutem Piasta

fot: Kajetan Berezowski

Józef Tenderowicz pamięta czasy, kiedy przesiewacze psuły się notorycznie. Dziś usterki to prawdziwa rzadkość – podkreśla

fot: Kajetan Berezowski

Zespolona kopalnia Piast-Ziemowit fedruje obecnie siedmioma ścianami. Cztery zlokalizowane są w ruchu Piast, z czego dwie określane są przez załogę mianem „gigantów”. To ze względu na swe gabaryty, którymi się wyróżniają, w tym wysokością dochodzącą do 4,5 m! Możliwości wydobywcze każdej z nich przy obecnych warunkach geologiczno-górniczych kształtują się na poziomie ok. 8 tys. t na dobę.

- Wydobycie w ruchu Piast prowadzone jest wyłącznie systemem ścianowym z zawałem stropu, na czterech oddziałach w pokładach 209 i 205/4. Obecnie fedrunek przebiega sprawnie, zgodnie z planem. Sięgamy po najlepszy węgiel, wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu rynku. Naszym odbiorcą jest przede wszystkim energetyka zawodowa, ale odbiorcy prywatni to także duży sektor. Ze zbytem produkcji nie ma problemów - informuje Antoni Świerczek, nadsztygar ds. przygotowania produkcji w ruchu Piast.

Groszki i miały
Specyfika bieruńskiej kopalni polega na tym, że posiada trzy zakłady przeróbcze – w tym Zakład Wzbogacania Miałów. Wydobyty na powierzchnię urobek najpierw trafia do zakładu przeróbczego, znajdującego się bezpośrednio przy szybie, gdzie jest przesiewany i wzbogacany. Wydzielone sortymenty grube ładowane są bezpośrednio na wagony i samochody odbiorców. Część miału surowego kierowana jest wagonami do zakładu przeróbczego usytuowanego na terenie byłej kopalni Czeczott. Tam produkuje się groszki ekologiczne i fluid. Z kolei miał surowy o kaloryczności do 19 tys. kJ wędruje taśmociągiem do nowoczesnego Zakładu Wzbogacania Miału. Ze względu na jego możliwości technologiczne przyjmuje on również miał kierowany z Ruchu Ziemowit.

- Mamy się czym pochwalić, dysponujemy sprzętem najwyższej jakości, który doskonale odsiewa miał z urobku. Pamiętam lata 80., kiedy przesiewacze psuły się notorycznie. Niektóre wytrzymywały miesiąc. Po tamtych czasach pozostały jedynie wspomnienia. Postęp technologiczny następował jednak stopniowo. Załoga miała na to duży wpływ. Zgłaszaliśmy kierownictwu zakładu nasze uwagi, proponowaliśmy rozwiązania. I w taki właśnie sposób producenci zaczęli dostarczać do kopalni technologie szyte na naszą miarę. W odstawkę poszły przenośniki stalowo-członowe generujące ogromny hałas. Ich miejsca zajęły taśmy o szerokości 2 metrów – relacjonuje jednym tchem Józef Tenderowicz, długoletni pracownik bieruńskiej kopalni, sztygar zmianowy, zastępca kierownika oddziału płuczki.

Automatyzacja i zatrudnienie
Nowoczesne prasy komorowe do odwadniania mułów pozwalają na otrzymanie gotowego produktu o znacznie niższej wilgotności niż ten, który wychodzi z innych zakładów przeróbczych. Nowatorskie jest tu również rozwiązanie magazynowania koncentratów. Wiele procesów technologicznych zostało w pełni zmodernizowanych. Dlatego zatrudnienie w zakładzie przeróbczym wyraźnie się zmniejszyło. Trzydzieści lat temu załoga liczyła 140 osób, dziś to zaledwie 72 osoby i 24 pracowników zatrudnionych w spółce zewnętrznej. Moce szczytowe zakładu sięgają 24 tys. t węgla na dobę. Stabilność ruchu zakładów przeróbczych na wypadek wstrzymania wydobycia (np. ze względów technicznych) zapewniają zbiorniki urobku o pojemności 1500 t każdy, zlokalizowane na poziomach 500 i 650 m.

- Przeróbka surowca pochodzącego z pokładu 209 nie sprawia większych problemów. Zawsze chcielibyśmy dostawać taki węgiel, jak ten. Posiada duży udział sortymentów grubych, zawiera stosunkowo niewiele odpadów, w związku z tym nie chłonie tak bardzo wody, a wiadomo, że kluczowym momentem w procesie przeróbki węgla jest właśnie skuteczność odsiewania miału surowego – zwraca uwagę sztygar Tenderowicz.

W ciągu pierwszych 10 miesięcy br. ruch Piast wydobył 3,3 mln t urobku, z którego wyprodukowano 0,5 mln t sortymentów grubych, 100 tys. średnich m.in. w postaci groszków ekologicznych oraz prawie 2 mln t miałów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.