Górnictwo: projekt układu zbiorowego gotowy, teraz negocjacje

fot: ARC/OKD

Nowe regulacje sprawią, że w górniczym fachu szybciej będzie można awansować.

fot: ARC/OKD

Związkowy projekt Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy (PUZP) dla górnictwa jest już gotowy. Na ręce Janusza Olszowskiego, prezesa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, jako przedstawiciela pracodawców przesłała go Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność. Projekt będzie przedmiotem negocjacji pomiędzy stroną społeczną a GIPH.

Jak czytamy w komunikacie na stronie górniczej Solidarności, jej przewodniczący Jarosław Grzesik (w momencie powstawania materiału Jarosław Grzesik był szefem górniczej "S", z końcem maja został zastąpiony przez Bogusława Hutka - red.) uważa skuteczne podjęcie rozmów na temat treści układu ponadzakładowego za jedno z głównych wyzwań dla całego środowiska górniczego w 2018 r.

- To z naszej strony próba realizacji zapisów „Programu dla górnictwa”, próba zaproszenia pracodawców do dyskusji. Cała reszta wykuje się w trakcie rozmów - podkreśla Dariusz Potyrała, przewodniczący ZZ Górników w Polsce.

Układ to porozumienie zawierane pomiędzy pracodawcami lub organizacjami pracodawców a związkami zawodowymi. Może określać szerzej i korzystniej uprawnienia uregulowane w Kodeksie pracy lub innych przepisach. Nie może za to zawierać przepisów mniej korzystnych dla pracownika.

Jednocześnie trwają prace nad układem zbiorowym w PGG. Po przyłączeniu KHW system wynagradzania jest tam mocno skomplikowany. O tym, jak to zmienić i czym powinien być nowoczesny układ, dyskutowano m.in. 19 grudnia ub.r. w Katowicach. Jak podkreślił wówczas Tomasz Rogala, prezes PGG, nie ulega wątpliwości, że należy tworzyć takie warunki pracy i takie regulacje, które spowodują, że ludzie będą chcieli przychodzić do pracy w górnictwie. Podkreślił, że ceny za węgiel na światowych rynkach osiągnęły maksymalny poziom i trzeba się zastanowić, jak wykorzystać zasoby, które mamy, na co przeznaczyć przychody, jak stworzyć system wynagradzania i motywowania pracowników, by zachować rentowność, być stabilnym miejscem pracy.

Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności, podkreślał na grudniowej konferencji w Katowicach, że układ zbiorowy pracy powinien być swoistą konstytucją dla przedsiębiorstwa. Mechanizmem świętym zarówno dla jednej, jak i drugiej strony.

- Wbrew upowszechnianym opiniom, układy zbiorowe nie są archaizmem, a w krajach Europy Zachodniej są często stosowane. Polska ma w tym zakresie sporo do zrobienia – mówił Kolorz.

Prace nad układem w PGG zostały na krótki czas przerwane z powodu sporu zbiorowego. Kiedy się zakończył, temat ponownie podjęto.

- To dla nas ważny temat. Merytoryczne prace trwają, w najbliższym czasie przewidujemy zwołanie kolejnego spotkania z udziałem strony społecznej - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik PGG.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.