Górnictwo: pracownik Boryni nie żyje

fot: Jerzy Chromik/ARC

W kopalni Borynia wciąż trwa akcja strajkowa

fot: Jerzy Chromik/ARC

Jak już informowaliśmy w portalu nettg.pl w ruchu Borynia kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie doszło do zawału, w wyniku którego przysypany został jeden górnik.

Niestety – jak poinformował Tomasz Siemieniec z biura prasowego Jastrzębskiej Spółki Węglowej – mężczyzny nie udało się uratować.

- O godz. 12:20 w ścianie G32, na poziomie 838 m, podczas zabezpieczania stropu wystąpił nagły opad skał. Przysypany został jeden górnik. Jego koledzy natychmiast przystąpili do akcji, dotarli do poszkodowanego i rozpoczęli reanimację, którą wkrótce przejęli ratownicy, a następnie lekarz, który niestety stwierdził zgon – wyjaśnił Siemieniec.

Mężczyzna miał 43 lata. W górnictwie pracował od 15, z czego 10 w Boryni.

W akcję zaangażowano 6 zastępów ratowniczych: 4 z ruchu Borynia, 1 z CSRG w Bytomiu i 1 ze stacji okręgowej w Wodzisławiu Śląskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?