Górnictwo: pożar w solnym wyrobisku

fot: ARC

W środę w tej samej kopalni, na głębokości 850 m, wskutek obsunięcia się stropu rannych zostało dwóch górników

fot: ARC

Operator ładowarki odniósł lekkie obrażenia, a 92 osoby ewakuowano z rejonu zagrożenia na skutek pożaru w  zakładzie górniczym Polkowice-Sieroszowice należącym do KGHM Polska Miedź. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek (3 kwietnia) o godz. 16.05, podczas robót udostępniających w pokładzie soli kamiennej na poziomie 950 m - poinformowała portal górniczy nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że operator ładowarki najechał na głaz solny (o szerokości ok. 1,4 m, wysokości ok. 0,65 m i długości 1,6 m) zalegający na spągu wyrobiska. Spowodowało to uszkodzenie i przemieszczenie skrzyni biegów pojazdu. Zwarcie przewodów elektrycznych zainicjowało zapalenie oleju hydraulicznego. Operator uruchomił stałą instalację gaśniczą i próbował ugasić pożar podręcznym sprzętem gaśniczym. Niestety, jego działania nie były skuteczne. Znajdujący się w pobliżu nadgórnik powiadomił dyspozytora kopalni o zaistniałej sytuacji, co rozpoczęło akcję gaszenia pożaru, którą zakończono o godz. 18.47. Z zagrożonego rejonu wycofano 92 pracowników, którzy wydostali się samodzielnie drogami ucieczkowymi, bez konieczności użycia aparatów ucieczkowych. Po zakończeniu akcji, na kolejnej zmianie, schładzano wodą nagrzane elementy ładowarki typu LKP 0803 oraz kontrolowano miejsce pożaru.

Nadzór nad akacją ratowniczą prowadzili pracownicy Okręgowego Urzędu Górniczego w Wrocławiu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.