Górnictwo potrzebuje pieniędzy na rozwój

W ciągu siedmiu ostatnich lat produkcja węgla kamiennego w Polsce zmniejszyła się o 15 mln ton. Rodzime zasoby operatywne węgla kamiennego (chodzi o zasoby na czas obowiązywania koncesji) wynoszą obecnie 3 mld ton. Nieco więcej niż połowa z nich znajduje się na poziomach czynnych, prawie 900 tys. ton na poziomach w budowie. Przy obecnym wydobyciu i nie podjęciu procesu inwestycyjnego żywotność polskich kopalń wynieść może w tej sytuacji 25 lat.

Poziom zasobów operatywnych pozwala wprawdzie na eksploatowanie ich przez 35 lat, ale wymaga to wielomiliardowych nakładów. Koszty działań inwestycyjnych rosną, bowiem polskie górnictwo schodzi z wydobyciem na coraz większą głębokość, z przeszło 40 km do 27 km skróciła się długość frontu eksploatacyjnego. Barierą eksploatacyjną jest także fakt, że 40 proc. wydobycia pochodzi z eksploatacji podpoziomowej. Czy to znaczy, że spółki węglowe nie inwestują?

Z tą tezą nie sposób się zgodzić. W latach 2005–2007 wydatki sektora na inwestycje oscylowały wokół 1,9 mld zł rocznie. Zaplanowane na najbliższe lata działania powinny zapewnić zakończenie budowy 12 poziomów wydobywczych i 8 poziomów projektowych. Wstępnie szacowano, że zrealizowanie tego planu pochłonie około 19 mld zł. Jeżeli produkcja kopalń miałaby pozostać na obecnym poziomie, nakłady inwestycyjne w 2008 roku musiałyby wynieść 2,77 mld zł. Ten plan nie zostanie niestety zrealizowany. Z ostrożnych szacunków analityków wynika, że w najlepszym wypadku wielkość tę da się podnieść do 2 mld zł. Problemem, z którym boryka się większość górniczych przedsiębiorców jest brak pieniędzy. Odpisy amortyzacyjne, w ramach których można finansować inwestycje, są znacznie niższe niż potrzeby spółek.

Inwestycyjne być, albo nie być

W tym roku już dało się zauważyć, że Polska zmienia się z eksportera w importera węgla. Niestety, problemy z zaspokojeniem rosnących potrzeb krajowej energetyki nie są przejściowe. Polskie niedoinwestowane górnictwo nie jest w stanie zwiększać wydobycia. Prezesi spółek węglowych głowią się, skąd wziąć pieniądze, by zapewnić swoim firmom utrzymanie produkcji, rozwój i rentowność.
Jastrzębska Spółka Węglowa już zaciska inwestycyjnego pasa. Ten rok pod względem finansowym będzie co prawda dla tej spółki dobry. Nadciągają jednak czarne chmury, ponieważ w hutach wygaszane są piece. Kryzys na rynku stalowym rykoszetem dosięgnie polskiego producenta węgla koksowego. 13 listopada br. zarząd spółki spotkał się z przedstawicielami wszystkich związków zawodowych, by – jak podkreślał prezes Jarosław Zagórowski – wspólnie szukać rozwiązań umożliwiających realizację inwestycji decydujących o przyszłości firmy.

Plan na ciężkie czasy

– W połowie grudnia będzie gotowy kryzysowy plan techniczno-ekonomiczny na następny rok. Inwestycje będą dostosowane do możliwości spółki. Nie zaciągaliśmy pożyczek bankowych i to się nie zmieni. Zadania inwestycyjne będą zatem realizowane, podobnie jak dotychczas, ze środków własnych, a zatem z zysku spółki i odpisów amortyzacyjnych. Na pewno nie będziemy oszczędzali na robotach przygotowawczych, od których zależne jest utrzymanie wydobycia, oraz na modernizacji zakładów przeróbki węgla. Natomiast mniej pieniędzy będziemy wydawali na zakup gotowych dóbr inwestycyjnych. Na szczęście park maszynowy mamy w dobrym stanie, a zatem ograniczenia w tej mierze nie uderzą w zdolność produkcyjną naszych kopalń – powiedziała „TG” Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka prasowa JSW SA.

Do końca br. na inwestycje JSW SA wyda około 630 mln zł. To już znacznie mniej od planowanych 900 mln, z których po około połowie miało być przeznaczanych na budownictwo inwestycyjne i zakup gotowych dóbr. W grupie inwestycyjnych pewniaków utrzymają się nowe poziomy wydobywcze w kopalniach „Zofiówka” i „Pniówek”. Będzie budowany szyb, który udostępni pole wydobywcze „Bzie-Dębina”. Z zakupów sprzętu na pewno nie zostanie skreślony strug dla „Zofiówki”, ponieważ jest konieczny do eksploatacji niskich pokładów.

Koszt udostępnienia złoża „Bzie-Dębina” oszacowany jest na ok. 1,2 mld zł do 2018 r. (docelowo 2,5 mld zł). Przygotowanie do eksploatacji złoża „Pawłowice 1” wiąże się z nakładami inwestycyjnymi rzędu 900 mln zł do 2017 r. Wydobycie z nowo udostępnianych zasobów rozpoczęłoby się w 2012 r. Przedłużyłoby to żywotność kopalń JSW o kilkadziesiąt lat.

W strategii Katowickiej Grupy Kapitałowej na lata 2007–2015 planowane nakłady inwestycyjne oszacowano łącznie na ok. 5076 mln zł (w 2008 r. – 770 mln zł). 46 proc. z tej kwoty ma być przeznaczonych na budownictwo inwestycyjne, a 54 proc. na zakupy gotowych dóbr. Konieczne będzie wsparcie realizacji tych zamierzeń zewnętrznym finansowaniem na kwotę ponad 1,3 mld złotych. Potrzebne będą również środki na ochronę środowiska.

– Strategia zakłada, że środki te pozyskane zostaną między innymi z emisji obligacji, upublicznienia akcji, oraz leasingu finansowego – wylicza Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy KHW SA.
Najważniejsze z inwestycji KHW są prowadzone w kopalni „Mysłowice-Wesoła”, w której rozbudowywany jest poziom 665 oraz budowany nowy front wydobywczy 865. Wykonanie wyrobisk korytarzowych umożliwi tam przekierowanie wydobycia z Ruchu Mysłowice na Ruch Wesoła. Dla kopalni „Staszic” najważniejszy jest kompleks ścianowy (ściana 8bs poziom 900). Górnicy w kopalni „Murcki” czekają na wyrobiska udostępniające na poziomie 720 w polu F. Poważną inwestycją w ramach strategii innowacyjnej będzie rozwój systemów informatycznych, na co planuje się przeznaczenie blisko 200 milionów zł.

Na przekór kryzysowi

Największa z górniczych spółek – Kompania Węglowa do 2015 roku planuje wydatkowanie na rozwinięcie swoich możliwości wydobywczych prawie 9 mld zł.
– Nadrzędnym celem strategii Kompanii jest zwiększenie mocy produkcyjnych, tak aby w 2015 roku można było – w przypadku takiej potrzeby – wydobywać ok. 49 mln ton węgla – twierdzi prezes KW Mirosław Kugiel.

Z własnych środków firma może przeznaczyć na ten cel 7 mld zł.

– Brakującą kwotę możemy uzyskać z dokapitalizowania spółki kwotą 416 mln zł, ze środków pochodzących z dotacji na inwestycje początkowe oraz ze środków zewnętrznych. Wiadomo jednak, że emisja obligacji kosztuje. Określone koszty trzeba też ponieść zaciągając kredyty bankowe, a banki są bardzo wstrzemięźliwe w udzielaniu kredytów branży. Trzeba więc możliwości finansowania szukać gdzie indziej – wyjaśnia Zbigniew Madej, rzecznik prasowy spółki.

Według zamierzeń zarządu spółki nakłady na inwestycje w latach 2008–2009 wyniosą odpowiednio 950 mln i 1,15 mld zł. W kolejnych latach kwota ta będzie oscylować pomiędzy 1 mld a 1,5 mld zł. Główny nacisk firma będzie kłaść na realizację robót przygotowawczych oraz na udostępnienie nowych poziomów i pogłębianie szybów. Dochodzi do tego wymiana parku maszynowego na maszyny wysoko wydajne, bazujące na nowoczesnych technologiach.

– Nakłady na inwestycje w Południowym Koncernie Węglowym w latach 2009–2015 wyniosą prawie 500 tys. zł. Tylko w przyszłym roku będzie to 123 tys. zł. Najważniejsze grupy realizowanych przez nas zadań to dołowa i powierzchniowa infrastruktura techniczna – zdradza Bogdan Goliński z działu inwestycji PKW.

Koncern na drążenie wyrobisk górniczych chce wydać ponad 140 tys. zł, na zakup wyposażenia ścian 133,5 tys. zł, a na modernizację zakładu przeróbki mechanicznej węgla ponad 51 tys. zł. Do najważniejszych wartościowo inwestycji w tym okresie należy rozpoczęcie budowy szybu Grzegorz oraz zakup obudowy dla ścian w pokładzie 304. Podobnie, jak w przypadku Kompanii Węglowej, w PKW nie słychać o rezygnacji z realizowania planowanych inwestycji. Finansiści twierdzą jednak, że światowy kryzys zapuka donośnie do drzwi polskiej gospodarki. Jak bardzo trzeba będzie skorygować strategie spółek węglowych, pokaże czas.

Jesteśmy skazani na węgiel - mówi Lucjan Karasiewicz z koła poselskiego „Polska XXI”, członek Sejmowej Komisji Finansów Publicznych

Mam nadzieję, że zapisy ustawy budżetowej dotyczące inwestycji początkowych w górnictwie ulegną zmianie. Wiem, że grupa parlamentarzystów po pierwszym czytaniu ustawy złożyła w tej sprawie poprawki. Myślę też, że pewne zapisy zostaną uzupełnione również po drugim czytaniu przez posłów koalicji. Ta sprawa jest bardzo istotna, bo trwa jeszcze okres, w którym Unia Europejska zezwala nam na przekazywanie środków budżetowych na inwestycje początkowe i powinniśmy tę możliwość wykorzystać do ostatniego roku. Na węgiel jest obecnie zapotrzebowanie, a my nie jesteśmy w stanie zwiększyć możliwości produkcyjnych z powodu braku nakładów inwestycyjnych. Do 2020 roku nie mamy w Polsce widoków na elektrownie atomowe, więc inwestowanie w górnictwo węgla kamiennego jest koniecznością. Jesteśmy skazani na węgiel. Wejście kopalń na giełdę stoi pod znakiem zapytania wobec kryzysu. Powstaje więc pytanie, skąd kopalnie mają wziąć środki na inwestycje?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Realizacja parku technologicznego z Tajwanem oznacza miliardy dolarów inwestycji

Realizacja wspólnie z Tajwanem projektu wielkiego parku technologicznego w Miękini na Dolnym Śląsku oznacza miliardy dolarów inwestycji i tysiące miejsc pracy - zapowiedział premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc.

W kolejnych miesiącach średnioroczny wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc. - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS o wynagrodzeniu i zatrudnieniu w maju. Dodali, że informacje te są dla Rady Polityki Pieniężnej "korzystnym zestawem danych".

Polska drugim w UE producentem truskawek

Polska, po Hiszpanii, jest największym producentem truskawek w UE. Należą one do ulubionych owoców Polaków, są też chętnie kupowane przez odbiorców zagranicznych. W latach 2016-2025 eksportowano od 45 - 70 proc. krajowej produkcji truskawek - poinformował PAP Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.