Górnictwo: politycy przed bramą kopalni

fot: Jerzy Chromik/ARC

Szczątki górnika z kopalni Brzeszcze znaleziono po 10 miesiącach. Wcześniej ratownicy nie mogli wejść do rejonu, w którym doszło do zapalenia się metanu

fot: Jerzy Chromik/ARC

Politycy PiS Beata Szydło i Andrzej Duda w czwartek (8 stycznia) przed bramą przeznaczonej do zamknięcia kopalni Brzeszcze (małopolskie) mówili, że rząd niszczy miejsca pracy i szuka rozwiązań, które godzą w polską gospodarkę. Stanowczo sprzeciwili się likwidacji kopalń.

- Chcemy jasno powiedzieć PO i PSL: wszystko co wy pozamykacie, my otworzymy, bo postawimy na polską gospodarkę. () PO i PSL są likwidatorami polskiej gospodarki. Koniec! Nie ma zgody na to, by taka polityka gospodarcze była w Polsce prowadzona - powiedziała wiceprezes PiS Beata Szydło.

Europoseł Andrzej Duda podkreślił, że Polska potrzebuje odbudowy przemysłu. - Nie należy go likwidować, tylko unowocześniać. () Nie ma ratowania przemysłu poprzez likwidację. To bałamucenie społeczeństwa - mówił.

Rząd przyjął w środę program naprawczy dla Kompanii Węglowej. Dokument stwierdza m.in., że możliwości dofinansowania spółki wyczerpały się i bez restrukturyzacji upadnie ona w ciągu miesiąca. Wśród rozwiązań wskazano likwidację czterech kopalń, w tym Brzeszcze, przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i osłony dla 5,2 tys. zwalnianych.

Duda mówił, że szef KE Jean-Claude Juncker przedstawił niedawno plan pobudzenia gospodarki europejskiej, zapowiadając uruchomienie w tym celu 300 mld euro. Zadeklarował, że w najbliższym czasie zapyta KE, czy w planie przewidziane są fundusze na inwestycje unowocześniające polski przemysł wydobywczy i energetyczny.

Zaznaczył też, że złoża brzeszczańskiej kopalni nie zostały wyczerpane.

- Tutaj pozostaje do wydobycia jeszcze ponad 60 mln ton węgla, który () jest polskim strategicznym surowcem () i stanowi wielką siłę naszego przemysłu - wskazał.

Zwrócił też uwagę, że kopalnia Brzeszcze kilka lat temu znalazła się w trudnej sytuacji i wdrożony został w niej program naprawczy.

- Jest on realizowany i w przyszłym roku kopalnia ma się stać rentowna. Dziś mówi się wyraźnie o jej zamknięciu () - podkreślił.

W sprawie rządowego planu głos zabrały śląskie struktury PiS. Ich szef poseł Wojciech Szarama w opublikowanym stanowisku zarzucił gabinetowi Ewy Kopacz m.in. "brak chęci dialogu", która powoduje, iż "w opinii wielu mieszkańców Górnego Śląska rząd i koalicja rządząca nie szanują pracowników sektora górniczego, a ich problemy lekceważą". Jak podkreślono w stanowisku, brak perspektyw dla zwalnianych górników wywołuje protesty, które "doprowadzić mogą już wkrótce do olbrzymich niepokojów społecznych, nie tylko na Śląsku". Zaapelowano do rządu o dialog z górnikami.

Z kolei PiS z Małopolski chce zwołania nadzwyczajnej sesji sejmiku, by bronić kopalnię Brzeszcze.

Po ogłoszeniu rządowego programu w kopalni Brzeszcze rozpoczął się w środę podziemny protest. Kilkudziesięciu górników postanowiło nie wyjeżdżać na powierzchnię po zakończeniu pracy. W czwartek rano akcję protestacyjną w tym zakładzie na poziomie 640 metrów pod ziemią prowadziło - według danych związku - ok. 400 górników. Podobną akcję rozpoczęli górnicy z kopalni Bobrek-Centrum w Bytomiu i Sośnica-Makoszowy w Gliwicach i Pokój. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowe przyłącza, modernizacje i OZE. Ponad 32 mln zł na rozwój systemu ciepłowniczego w dwóch śląskich miastach

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Bytomiu w 2026 roku przeznaczy na inwestycje ponad 25 mln zł, a na remonty kolejne blisko 7 mln zł. Łącznie daje to ponad 32 mln zł na rozwój, modernizację i zwiększenie bezpieczeństwa systemu ciepłowniczego w Bytomiu i Radzionkowie.

Wokandapix trump

Ceny gazu w Europie rosną, a Donald Trump daje Iranowi ostatnią szansę

Ceny gazu w Europie rosną po komentarzach prezydenta USA Donalda Trumpa zwiększających presję na Iran - informują maklerzy.

Elektryk? Tak, ale najlepiej niedrogi

Polacy nie mówią „nie” samochodom elektrycznym. Głównym kryterium jest jednak cena.

Uwaga! PSE ogłosiły na kilka godzin okres przywołania na rynku mocy. O co chodzi?

We wtorek od godz. 17 do 19 ogłoszono okres przywołania na rynku mocy - poinformowały Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE). Okresy przywołania stosowane są m.in. w związku z wysokim zapotrzebowaniem na energię elektryczną, które wynika np. z upałów.