- Domagamy się podwyżek płac dla górników jeszcze w tym roku. Liczymy, że najpóźniej do połowy listopada usiądziemy do rozmów w ramach tzw. zespołu trójstronnego, w którym znajdą się przedstawiciele nowego rządu - mówi Dominik Kolorz, przewodniczący górniczej Solidarności, największego związku zawodowego w branży.
Szef górniczej Solidarności stawia sprawę jasno.
- Jeśli nie będzie podwyżek, dojdzie do protestów. Będzie gorący początek roku - twierdzi szef związku.
Zdaniem analityków, wszystkie poprzednie rządy ulegały presji górników. Generalnie politycy boją się jak ognia strajków i najazdów na stolicę. Czy tym razem będzie inaczej?
Ze strategii branży przyjętej 31 lipca wynika, że „decydującym czynnikiem wzrostu płac w każdym przedsiębiorstwie górniczym powinna być jego sytuacja i możliwości finansowe”. Tymczasem wyniki branży w ostatnich miesiącach zdecydowanie się pogorszyły, mimo dobrej koniunktury na węgiel. Wynika to m.in. z błędnych decyzji inwestycyjnych podejmowanych w poprzednich latach oraz nieprzemyślanej do końca polityki zamykania kopalni w latach 90.
- Najważniejsze jest to, że branża nadal pracuje z zyskiem. Podwyżki są konieczne, ponieważ zaczyna brakować rąk do pracy na dole - dodaje Dominik Kolorz.
Zyski kopalni na koniec lipca wynosiły 114 mln zł, przy przychodach 10,7 mld zł. W górnictwie pracuje 118,3 tys. osób.
Średnie płace brutto górników
Dane z 30.06.2007 r. (w zł)
JSW 5378,16
KHW 4685,94
Kompania Węglowa 4403,31
Budryk 4336,12
Źródło: Ministerstwo Gospodarki
Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy
Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.