Górnictwo: po co kopalni ratownicy?

fot: Maciej Dorosiński

W aparatach tlenowych powietrze wydychane przez ratownika przechodzi przez pochłaniacz, biegnie do worka oddechowego, obiega chłodnicę zawierającą wkład lodowy i wężem wdechowym wraca do jego płuc

fot: Maciej Dorosiński

Od dziewięciu dni śledzimy ich działania podczas akcji w kopalni Mysłowice-Wesoła. Idą naprzód, zatrzymują się, wycofują się po czym znowu wracają do wyrobiska. Idą tam gdzie żaden inny górnik nie miałby prawa wejść. Sami mówią, że to nie jest praca tylko służba. O tym jak wygląda życie ratowników opowiada Dariusz Poleszak, kierownik stacji ratownictwa górniczego w mysłowickim zakładzie.

- Teraz jest akcja, sytuacja wyjątkowa. Natomiast codzienność ratowników to wykonywanie prac profilaktycznych, mających zapobiegać różnym zagrożeniom, jakie występują w kopalni - pożarom, w tym m.in. w ramach profilaktyki przeciwpożarowej mieści się wprowadzanie mieszanki wodnej z pyłami dymnicowymi, lub podsadzki do zrobów ścian, nieczynnych i likwidowanych wyrobisk, w celu profilaktyki przeciwpożarowej. Ratownicy zapobiegają zalaniom, wystąpieniem tąpań. Ponadto kontrolują skład atmosfery kopalnianej, pracę urządzeń wentylacyjnych, uszczelniają tamy wentylacyjne - opowiada Poleszak, który dodaje, że w drużyna ratownicza w Mysłowicach-Wesołej liczy 235 osób, z czego 221 ratowników.

- Licząc z kierownictwem, stacja zatrudnia około 160 osób. Pozostali to tak zwani "dochodzący", czyli pracownicy z przeszkoleniem ratowniczym, ale na codzień pracujący w różnych oddziałach kopalni. Dzięki temu mamy specjalistów od wszystkich zadań, jakie mogą wystąpić - górników, ślusarzy, elektryków, mechaników, operatorów sprzętu... To daje nam pełny przekrój specjalności - podkreśla szef stacji ratowniczej w kopalni Mysłowice-Wesoła.

Pojawia się pytanie, czy łatwo jest zostać członkiem elitarnego grona ratowników górniczych.

- Nie. Kryterium formalne - rok zatrudnienia pod ziemią. Badania lekarskie przeprowadzane w Bytomiu. Na dziesięciu kandydatów przechodzi jeden, dobrze jeśli dwóch. Następnie kandydat na ratownika jest kierowany na kurs - w naszym wypadku w Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Jaworznie. Kurs kończy się egzaminem z wiedzy i umiejętności. I dopiero potem kierownik ruchu zakładu górniczego powołuje taką osobę do drużyny ratowniczej. To już zależy od potrzeb. A potem są szkolenia, ćwiczenia i - co roku - specjalistyczne badania w środku przy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu - wyjaśnia Poleszak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

NBP na zakupach. Dokupił ok. 7,8 tony złota

Na koniec sierpnia NBP posiadał ponad 20,8 mln uncji, czyli prawie 648 ton złota o wartości przeszło 344,7 mld zł - podał w poniedziałek bank centralny. W sierpniu NBP dokupił prawie 7,8 tony złota.

Koniec ulgi mieszkaniowej? Rząd we wtorek zajmie się projektem ustawy, który ją ogranicza

Rząd we wtorek zajmie się projektem zmian w podatkach, którego celem jest m.in. ograniczenie ulgi mieszkaniowej. Projekt zakłada także wydłużenie do 3 lat okresu, w którym osoba fizyczna może sprzedać bez podatku rzecz, podarowaną jej przez przedsiębiorcę z najbliższej rodziny.

Gawkowski: Urządzenia w podmiotach wodno-kanalizacyjnych powinny być odłączone od internetu

Urządzenia OT, czyli wykorzystywane do sterowania procesami technologicznymi, powinny być odseparowane od internetu - wynika z poniedziałkowych rekomendacji dla sektora wodno-kanalizacyjnego, które wydał pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Krzysztof Gawkowski.

Pierwszy etap Nowego Wełnowca z pozwoleniem na budowę

Nowy Wełnowiec wchodzi w fazę realizacji. Grupa Capital Park uzyskała prawomocne pozwolenie na budowę pierwszego etapu inwestycji w Katowicach, obejmującego trzy budynki z ponad 230 mieszkaniami i około 1000 mkw. powierzchni usługowej. Osiedle powstaje w miejscu, gdzie działała huta cynku. Inwestor rozpoczął już także proces wyboru generalnego wykonawcy.