Górnictwo: OKD nad przepaścią

fot: Kajetan Berezowski

Polcarbo w 2011 r. wydobyło dla OKD 799 tys. ton węgla

fot: Kajetan Berezowski

Sytuacja ekonomiczna spółki węglowej OKD jest coraz trudniejsza. Nieoficjalnie mówi się już o bliskiej upadłości koncernu należącego do czeskiego miliardera Zdenka Bakali. Zatrudniająca ponad 13 tys. pracowników spółka zwróciła się ostatnio do rządu czeskiego o pomoc w wysokości 3 mld koron. W zamian obiecuje utrzymanie wydobycia i miejsc pracy do 2020 r.

Minister przemysłu Jan Mladek ostro skrytykował te żądania, określając je mianem zupełnie bezpodstawnych. Strona społeczna również wyraziła zdziwienie zachowaniem kierownictwa OKD, wskazując na fakt, że Bakala i jego ludzie dorobili się na węglu ogromnych fortun, a teraz - jak wskazują związkowcy - biorą górników jako zakładników, przerzucając odpowiedzialność za fatalną kondycję spółki na państwo.

Widmo masowych zwolnień w czeskim górnictwie węgla kamiennego jest coraz bardziej prawdopodobne. Kopalnia Paskov, która miała zostać ostatecznie zlikwidowana w 2017 r. najprawdopodobniej przestanie pracować już w przyszłym roku. Scenariusz przewiduje, że spółka ogłosi upadłość. Pozostałe kopalnie będą musiały przestać fedrować w 2018 r. Wówczas wszelkie konsekwencje finansowe tego stanu rzeczy, wraz z odprawami dla załogi, będzie musiało pokryć państwo. Na razie kierownictwo OKD domaga się od rządu, aby wymusił na związkach zgodę na dalsze obniżki płac. Swoje stanowisko w sprawie sytuacji w firmie ogłosił w ub. tygodniu Dale Ekmark, dyrektor wykonawczy OKD.

- Pogłębia się kryzys na światowym rynku węgla, my borykamy się z jednej strony nadprodukcją surowca, a z drugiej z agresywnymi cenami konkurencji, poniżej kosztów produkcji - powiedział Ekmark. Dodał również, że jeden z głównych odbiorców węgla z OKD, spółka US Steel Kosice, która sygnalizowała niedawno spadek produkcji do poziomu 70 proc. poinformowała o konieczności dalszego jej obniżenia już o połowę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.

Prześwietlają węgiel dla JSW i łapią trucicieli. Czym zajmuje się to niezwykłe laboratorium?

Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze to jedno z największych specjalistycznych laboratoriów badawczych w Polsce. Funkcjonuje już od prawie 28 lat. Jego pracownicy każdego dnia obecni są w kopalniach, koksowniach, a często również w zakładach energetycznych. Wykonują pomiary środowiska pracy górników, zagrożeń naturalnych, opróbowania wysyłek węgla handlowego do odbiorców czy też badania próbek technologicznych wspomagających produkcję węgla i koksu.