Górnictwo: Ograniczenia dotyczą kilku z 70 przodków. W tej chwili dla JSW najważniejsze są ściany wydobywcze

fot: Maciej Dorosiński

Największy udział w śladzie węglowym ma w JSW działalność wydobywcza i koksownicza

fot: Maciej Dorosiński

Jastrzębska Spółka Węglowa, gdzie w końcu stycznia z powodu izolacji lub kwarantanny w pracy nieobecnych było blisko 1,1 tys. górników, zdecydowała o czasowym ograniczeniu części robót przygotowawczych. Priorytetami są bezpieczeństwo pracowników i utrzymanie wydobycia - zapewnia zarząd JSW.

- Postanowiliśmy skoncentrować nasze wysiłki na realizacji planów wydobywczych. Krótkoterminowe i niewielkie ograniczenie robót przygotowawczych nie powinno mieć wpływu na przygotowanie frontów wydobywczych, zapewniających utrzymanie tegorocznej produkcji na zakładanym poziomie - poinformował w czwartek prezes JSW Tomasz Cudny.

- Roboty przygotowawcze służą udostępnieniu nowych pokładów węgla i przygotowaniu frontów wydobywczych. Rocznie w kopalniach spółki powstaje z reguły ponad 60-70 km nowych podziemnych wyrobisk. Jak poinformował prezes JSW, w zeszłym roku spółka przekroczyła plan robót przygotowawczych prawie o tysiąc metrów. Dzięki temu mamy zapas, zapewniający nam realizację zadań - zapewnił Tomasz Cudny.

- Ograniczenia dotyczą kilku z 70 przodków. W tej chwili najważniejsze są dla nas ściany wydobywcze. Od ich rytmicznej eksploatacji zależy wydobycie węgla - zaznaczył wiceprezes JSW ds. technicznych i operacyjnych Edward Paździorko.

Powodem czasowego ograniczenia robót przygotowawczych, przy zachowaniu planów dotyczących wielkości wydobycia, jest absencja związana z pandemią koronawirusa. Od początku tego roku w kopalniach JSW notuje się wzrost zakażeń, rośnie też liczba osób będących na kwarantannie.

W ostatnim dniu stycznia z powodu kwarantanny lub izolacji spowodowanej zakażeniem pracy nie mogło świadczyć 1086 pracowników JSW. Obecnie liczba ta jest na zbliżonym poziomie - w czwartek potwierdzono 48 nowych przypadków zarażenia, a na kwarantannie było niespełna 400 osób. Od początku pandemii zachorowało niespełna 8,3 tys. pracowników JSW, z których wyzdrowiało ponad 7,7 tys. Aktualnie liczba chorych przekracza pół tysiąca.

Przedstawiciele JSW zaznaczają, iż obecnie to nie kopalnie są ogniskami zakażeń. We wszystkich zakładach górniczych wzmożono kontrole warunków sanitarnych, wprowadzono dezynfekcję pomieszczeń, klatek szybowych, środków transportu ludzi oraz środków łączności. Zainstalowano zraszające kurtyny odkażające. Cały czas w spółce i poszczególnych kopalniach działają sztaby kryzysowe.

Jak poinformował Paździorko, z powodu dużej absencji pracowników nastąpiła reorganizacja części prac w kopalniach. - Na podstawie informacji o absencji, dyrektorzy kopalń z dnia na dzień podejmują decyzje o ilości zmian pracujących na konkretnych ścianach wydobywczych i w konkretnych przodkach - wyjaśnił wiceprezes, podkreślając, iż zarząd JSW podjął decyzję o skupieniu się obecnie na pracach wydobywczych.

W ub. roku kopalnie JSW wydobyły ok. 13,8 mln ton węgla, wobec niespełna 14,4 mln ton rok wcześniej. Ponad trzy czwarte produkcji stanowił węgiel koksowy, w którym specjalizuje się Jastrzębska Spółka Węglowa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.