Górnictwo: odwołane spotkanie z ministrem Tchórzewskim

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami spełniającymi reguły postępowania kwalifikacyjnego zostaną przeprowadzone przez radę nadzorczą 25 kwietnia w siedzibie Kompanii Węglowej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zaplanowane na środę (24 lutego) spotkanie związkowców z Kompanii Węglowej z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim zostało odwołane - dowiedział się portal górniczy nettg.pl.

Informację tę potwierdził rzecznik prasowy Kompanii Węglowej Tomasz Głogowski. Nie znany jest na razie termin, w którym minister będzie rozmawiał ze stroną społeczną KW.

Tematem wcześniej planowanych rozmów miały być założenia biznesplanu Polskiej Grupy Górniczej, która od 1 maja ma zastąpić Kompanię Węglową, oraz spór zbiorowy o charakterze płacowym, który wszczęty został w KW przed tygodniem.

16 lutego związkowcy przekazali zarządowi pismo, w którym "na podstawie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, w związku z utrzymaniem w mocy porozumienia z 17 lipca 2015 r., żądają zachowania w 2016 r. bazowych przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń w Kompanii Węglowej na poziomie 2015 r.". Strona społeczna oczekiwała, że jej żądanie zostanie spełnione do 19 lutego.

Zarząd wprawdzie nie spełnił tych oczekiwań, ale zaprosił stronę społeczną na rozmowy w sprawie wysokości miesięcznych wynagrodzeń w spółce w 2016 r. Ich termin uzależniony był od kalendarza ministra Tchórzewskiego, który miał uczestniczyć w spotkaniu.

Strona społeczna KW, a dokładniej jej reprezentacja w radzie pracowników, napisała także list do premier Beaty Szydło. Impulsem do wysłania listu stało się wystąpienie pani premier dla mediów, w którym stwierdziła, że "sytuacja w Kompanii Węglowej jest uspokojona".

"Sytuacja w Kompanii Węglowej odbiega od przekazu z pani wystąpienia w Jaworznieˮ - stwierdzają członkowie rady pracowników i dodają, że dialog pomiędzy związkami zawodowymi a zarządem KW nie jest prowadzony rzetelnie.

"Obawiamy się, że rozbieżności pomiędzy tezami pani wystąpienia w Jaworznie a stanowiskiem związków zawodowych wynikają z niepełnej informacjiˮ - czytamy w stanowisku.

W liście, wysłanym we wtorek (23 lutego) rada pracowników stwierdza też, że poprzez wypłatę czternastej pensji w ratach zostało złamane prawo. O fakcie tym została poinformowana Państwowa Inspekcja Pracy. Członkowie rady przypominają, że w KW trwa spór zbiorowy, powstały na skutek nieustalenia zasad wynagradzania pracowników w 2016 r. Zaprzeczają także, że związki zawodowe uczestniczą w pracach komisji powołanej przez ministra energii, która opracowuje zasady funkcjonowania Polskiej Grupy Górniczej.

"Jako przedstawiciele pracowników Kompanii Węglowej apelujemy o osobiste zainteresowanie się procesem tworzenia nowej grupy węglowej PGG. Jest to obecnie najważniejsze przedsięwzięcie, od powodzenia którego zależy funkcjonowanie całego regionu oraz setek tysięcy pracownikówˮ - napisali członkowie rady.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej