Górnictwo: nowy skład Rady GIPH

fot: Jarosław Galusek/ARC

Członkiem Honorowym Rady GIPH został Henryk Paszcza, wieloletni dyrektor katowickiego Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, która monitoruje sektor górnictwa węgla kamiennego

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nowym przewodniczącym Rady Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej został prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala. Do Rady GIPH dołączył też Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Posiedzenie Rady Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej odbyło się w piątek, 9 marca. Rada zajmowała się m.in. rocznymi sprawozdaniami z działalności, uchwalono także Plan finansowy Izby na 2018 r.

Podczas piątkowego posiedzenia nastąpiły również zmiany w Radzie GIPH. Na przewodniczącego Rady wybrany został Tomasz Rogala, prezes zarządu PGG, a I wiceprzewodniczącym został Sławomir Obidziński, prezes zarządu Węglokoksu. Oprócz tego w ramach uzupełnienia składu Rady powołano do tego gremium Daniela Ozona, prezesa JSW oraz Henryka Paszczę na Członka Honorowego Rady.

- Piątek był bardzo dobrym dniem. W chwili obecnej w Radzie GIPH mamy osoby ze ścisłego kierownictwa największych polskich firm górniczych i okołogórniczych. Cieszę się również z tego, że prezes największej w Europie spółki górniczej, czyli PGG, został przewodniczącym Rady GIPH – podsumował zmiany Janusz Olszowski, prezes GIPH.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej