Górnictwo: nowy poziom przedłuży życie kopalni Murcki-Staszic
fot: ARC
Szczegółowe analizy potwierdzają, że zaplanowania w kopalni Murcki-Staszic inwestycja do 2030 r. daje bardzo wysoką stopę zwrotu
fot: ARC
Dzięki budowie nowego poziomu 1080 kopalnia Murcki-Staszic zyska dojście do zasobów, które przedłużą funkcjonowanie zakładu o kolejnych 20 lat. Jeszcze w tym półroczu zostanie ogłoszony przetarg na uzbrojenie szybu, a równolegle rozpocznie się drążenie wyrobisk. To jedna z najważniejszych inwestycji w Polskiej Grupie Górniczej.
Chodzi o szyb VII, którego głębienie zakończyło się w 1993 r. Został on wydrążony do głębokości 1126 m, a najgłębsze połączenie z kopalnianymi wyrobiskami wykonano na poziomie 900 m. Nie został uzbrojony, więc obecnie nie pełni funkcji szybowych, a służy jedynie jako otwór wentylacyjny. Choć został wydrążony z myślą o budowie nowego poziomu, to nie starczyło pieniędzy. W tamtych czasach branża przechodziła nieustanną restrukturyzację, co poskutkowało wstrzymaniem niektórych inwestycji. Zamiast dokończenia budowy szybu, ówczesna kopalnia Staszic zainwestowała w bardzo wydajne kompleksy zmechanizowane, dzięki czemu była w tamtych czasach jednym z najnowocześniejszych zakładów górniczych w Polsce. W kolejnych latach wciąż mówiło się o dokończeniu inwestycji, ale na przeszkodzie stał brak pieniędzy.
Lepsze czasy
- Od 5 lat staramy się o doprowadzenie tej inwestycji do końca. Jeszcze kiedy byliśmy częścią Katowickiego Holdingu Węglowego, zostały zaakceptowane wymagania techniczne dotyczące przetargu, ale sam przetarg z braku finansowania nie został ogłoszony. Teraz wreszcie przyszły lepsze czasy, a uzbrojenie szybu i budowa nowego poziomu znalazły się w biznesplanie Polskiej Grupy Górniczej na liście najważniejszych inwestycji strategicznych spółki. Inwestycja ma znaczenie nie tylko dlatego, że będziemy mogli dotrzeć do nowych złóż.
Od początku zamysł był taki, że szybem będzie zjeżdżała na dół załoga oraz będzie prowadzony transport materiałów. Dzięki temu w znaczący sposób poprawi się i zwiększy efektywność istniejącego poziomu 900, gdzie obecnie wydobycie odbywa się na podpoziomach. Zwiększymy efektywność transportu materiałów i wydłużymy czas pracy górników. Obecnie ludzie, którzy pracują na poziomie 900, muszą zjeżdżać szybem II na poziom 720 i dopiero schodzić stamtąd. W momencie, kiedy będą mogli zjeżdżać bezpośrednio na poziom 900 szybem VII, czas dojścia skróci się o 40 min. Podobnie będzie z transportem materiałów, które obecnie są zwożone na poziom 690 i stamtąd rozwożone do wyrobisk – argumentuje Marek Skuza, dyrektor kopalni Murcki-Staszic.
Inwestycja będzie wiązała się również z budową nowego poziomu 1080. Dzięki temu kopalnia zyska dostęp do trzech bogatych partii złóż węgla: L (wartość operatywna zasobów to 27 mln t), F (60,5 mln t) oraz C Południowe (37,8 mln t).
- To razem ok. 120 mln t w pokładach 501 i 510, czyli najlepszego energetycznego węgla w Polsce, który ma kaloryczność rzędu 30 tys. kJ/kg. Przyjmując, że kopalnia rocznie produkuje ok. 3 mln t węgla i zakładając bardzo ostrożnie, że do wydobycia będzie nadawała się tylko połowa tych zasobów, to oznacza, że żywotność kopalni wydłuży się minimum o 20 lat – wylicza dyrektor Skuza.
Zielone światło
Pod koniec marca br. rada nadzorcza Polskiej Grupy Górniczej podjęła uchwałę, która daje inwestycji zielone światło. Tym samym powołana została komisja, która ma przygotować szczegółową dokumentację przetargową dotyczącą uzbrojenia szybu VII, a sam przetarg ma zostać ogłoszony w pierwszym półroczu tego roku. Wykonawca będzie musiał wykonać wszystko „pod klucz” – uzbroić szyb, wybudować wieżę szybową, zamontować maszynę wyciągową i wykonać wszystkie połączenia z istniejącą infrastrukturą kopalni, np. pomost, który będzie stanowił dojście załogi do szybu. Prace potrwają ok. sześciu lat.
- Szyb ma średnicę 9 m, a to dosyć dużo. Wystarczy, żeby zabudować go klatką wielkogabarytową o długości 7,2 m i szerokości 2,6 m. Dzięki temu sekcje obudowy zmechanizowanej będzie można zwozić na dół w całości, bez konieczności demontażu. To kolejny bardzo duży zysk. W szybie zostanie też poprowadzona instalacja nowej centralnej klimatyzacji, bez której ciężko byłoby efektywnie wydobywać węgiel na tej głębokości. Równolegle z rozpoczęciem prac związanych z uzbrojeniem szybu zaczynamy również drążenie wyrobisk na poziomie 1080. W pierwszej kolejności będzie to główne wyrobisko udostępniające o długości 2,5 km, które biegnie na południe. Wydobycie węgla z nowego poziomu powinno się rozpocząć w połowie lat 20., a jako pierwsze eksploatowane będzie pole F – wyjaśnia dyrektor kopalni.
Jak dodaje Skuza, bez uzbrojenia szybu i budowy nowego poziomu w kolejnych latach efektywność i wynik ekonomiczny kopalni stale by się pogarszały.
- Gdybyśmy nie zrealizowali tego projektu, to coraz bardziej pogarszałyby się warunki pracy oraz efektywność i musielibyśmy sukcesywnie zwiększać zatrudnienie. Żeby efektywnie obłożyć wszystkie ściany i przodki z systemu 4-zmianowego musielibyśmy przejść nawet do 6-zmianowego. To odbiłoby się fatalnie na wyniku ekonomicznym, biorąc pod uwagę, że w górnictwie koszty pracownicze to połowa wszystkich kosztów. A tak będziemy mogli utrzymać system 4-zmianowy i zatrudnienie na tym samym poziomie. Co ważne, szczegółowe analizy potwierdzają, że cała inwestycja do 2030 r. daje bardzo wysoką stopę zwrotu – podkreśla Skuza.
Samo uzbrojenie szybu będzie kosztowało ok. 300 mln zł, a budowa nowego poziomu to łączne nakłady sięgające 1,5 mld zł.