Górnictwo: nowy członek zarządu węglowego potentata

fot: Maciej Dorosiński

- Pierwsza ocena mówiła nawet o tym, że kopalnia może stanąć nawet na kilka miesięcy. To byłby niesamowity cios dla zakładu - Rajmund Horst wspina sytuację w kopalni pod koniec lipca

fot: Maciej Dorosiński

Rajmund Horst decyzją rady nadzorczej został wiceprezesem Polskiej Grupy Górniczej ds. produkcji - poinformowało w poniedziałek, 13 stycznia, biuro prasowe spółki. Poprzednio stanowisko to zajmował Piotr Bojarski, który 6 grudnia zakończył współpracę z PGG.  

Rajmund Horst jest absolwentem Politechniki Śląskiej, Wydziału Techniki Eksploatacji Złóż, Organizacji i Ekonomiki Górnictwa.

Drogę zawodową zaczynał w kopalni Piast, gdzie przeszedł wszystkie szczeble górniczej kariery - od górnika do kierownika działu górniczego. Następnie pracował w kopalni Ziemowit na stanowisku dyrektora do spraw produkcji oraz dyrektora Zakładu Górniczych Robót Inwestycyjnych. 17 marca 2017 r. został dyrektorem kopalni Piast-Ziemowit. 

Nowy wiceprezes PGG ukończył także studia podyplomowe w zakresie zarządzania oparte o strukturę programu MBA oraz Szkołę Menedżerów Górniczych. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.