Górnictwo: niejeden sposób na obudowę

fot: Krystian Krawczyk

Górnicy w polskich kopalniach węgla kamiennego zabezpieczają wyrobiska przy pomocy przede wszystkim obudów podporowych

fot: Krystian Krawczyk

ŁP - ten skrót dla przeciętnego zjadacza chleba może mówić niewiele. Górnicy, słysząc te dwie litery, doskonale wiedzą, o co chodzi. Kryje się pod nimi obudowa łukowa podatna, bez której trudno sobie wyobrazić polskie kopalnie węgla kamiennego. To ona ma zapewnić trwałość i stabilność wyrobiska i zabezpieczyć górników przed skałami opadającymi ze stropu i ociosu. Innym wariantem, który jest stosowany choćby w górnictwie amerykańskim, angielskim i australijskim, jest obudowa kotwowa. Podkreśla się, że jest ona tańsza, ale czy możliwa do zastosowania w polskich kopalniach?

- W polskim górnictwie węglowym praktycznie jest stosowana wyłącznie obudowa podporowa. To jest klasyczny ring (odrzwia), który składa się najczęściej z trzech stalowych łuków łączonych zamkami. Oczywiście stosuje się także obudowy czteroelementowe, przy większych gabarytach (przekrojach). Ponadto należy wspomnieć o obudowach specjalnych, stosowanych w przecinkach ścianowych - wówczas mogą się one składać z pięciu, a nawet sześciu, czy większej liczby elementów. Należy jednak zaznaczyć, że nie jest to obudowa podporowa w klasycznym wydaniu. Jej kształt jest wówczas zbliżony do prostokąta. Na koszt stosowania tej obudowy wpływa fakt, że jest bardzo ciężka i na jej wykonanie potrzebna jest bardzo duża ilość stali. Natomiast obudowa kotwowa charakteryzuje się tym, że nie ma w niej stojaków, a jej elementy, czyli kotwy, są dużo lżejsze od odrzwi. W stropie, w otworach umieszcza się kotwy, których zadaniem jest spinanie warstw skalnych. W ten sposób wzmacnia się górotwór. To rozwiązanie stosowane jest w kopalniach miedzi ze względu na występowanie twardych skał - opisuje Andrzej Stępień, zastępca dyrektora Departamentu Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego w Wyższym Urzędzie Górniczym, który dodaje, że aktualnie w polskim górnictwie węglowym samodzielnej obudowy kotwowej nie stosuje się.

Psychologiczna przewaga
- Owszem były takie próby, podejmowane w latach 90. XX wieku. Niestety odnotowano przypadki zawałów i kopalnie przestały podejmować próby zabezpieczania wyrobisk w ten sposób. Przy naszych warunkach, gdzie mamy i zagrożenie tąpaniami, i wiele wybranych pokładów, samodzielna obudowa kotwowa po prostu nie zdała dotychczas egzaminu i mogłyby wystąpić problemy z utrzymaniem wyrobisk. Ponadto górnicy węglowi nie mają za bardzo zaufania do takich obudów. Klasyczna obudowa psychologicznie daje większą pewność, bo górnik ją widzi i może reagować na jej odkształcenia, świadczące o wzmożonym ciśnieniu górotworu - wyjaśnia wicedyrektor.

Przepisy nie wskazują, jaki rodzaj zabezpieczenia wyrobisk ma stosować przedsiębiorca. Nie określają także, w jakiej odległości mogą być budowane odrzwia. Za dobór obudowy odpowiada kierownik działu górniczego.

- Zadaniem organów nadzoru górniczego jest określenie, czy dobrana przez kierownika działu górniczego obudowa zapewni bezpieczeństwo pracownikom przebywających pod ziemią. Wyższy Urząd Górniczy oraz Okręgowe Urzędy Górnicze nie mają prawa nakazać przedsiębiorcy stosowania określonego rodzaju obudowy. Moim zdaniem idealnym rozwiązaniem, przy uwzględnieniu występujących warunków górniczo-geologicznych, jest połączenie obudowy kotwowej i podporowej. Dzięki odpowiedniemu połączeniu tych obudów można wyeliminować stojaki na skrzyżowaniach ścian i rozrzedzić rozstaw obudowy, co powinno przynieść oszczędności. Tak m.in. robi się w Bogdance, gdzie stawiano odrzwia co 40 cm, a zastosowanie kotew pozwoliło na budowanie ich co 75 cm - wyjaśnia Stępień.

Lubelska kopalnia była liderem w 2014 r. w liczbie metrów wyrobisk zabudowanych właśnie w ten sposób. W sumie zabezpieczono tam przy pomocy połączenia obudowy podporowej i kotwowej 21 881 m chodników. Na kolejnych miejscach znalazły się kopalnie należące do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W Pniówku przy wykorzystaniu tego rozwiązania zabezpieczono 6681 m wyrobisk, a w kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie 4890 m.

Nadzór górniczy stara się propagować takie rozwiązanie wśród przedsiębiorców.

Same plusy
- Wspomaganie obudowy podporowej obudową kotwową ma same plusy. Życzyłbym sobie, aby wszystkie kopalnie stosowały to rozwiązanie. Wyniki pokazują, że jest postęp w tym względzie w porównaniu z latami ubiegłymi. Staramy się zachęcać przedsiębiorców do tego wariantu i dlatego na początku tego roku zorganizowaliśmy spotkanie z udziałem przedstawicieli przedsiębiorców, czyli kierowników działów górniczych i nadsztygarów ds. obudowy, świata nauki - rzeczoznawców i osób projektujących obudowę oraz firm specjalizujących się w wykonawstwie obudowy kotwowej. Mam nadzieję, że przekonają się do tego rozwiązania. Tym bardziej że to na pewno może poprawić stan bezpieczeństwa, a może mieć także wpływ na wynik ekonomiczny - argumentuje wicedyrektor.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.