Górnictwo: nie tylko Bolter Miner jest w stanie zwiększyć efektowność

fot: ARC

W ruchu Marcel kopalni ROW do akcji wkroczył Robokop. Na początek spisał się lepie niż oczekiwano

fot: ARC

Filmowy Robocop został stworzony przez specjalistów z branży robotyki. Był efektywniejszy od człowieka, tańszy w utrzymaniu i odporny na zagrożenia. Górniczy Robokop jest również owocem doświadczeń nad robotyzacją, ale w górnictwie. Posiada wiele cech filmowego bohatera, a na dodatek doskonale sprawdza się w warunkach dołowych.

Nie musi przypominać swoim wyglądem górnika. Wystarczy, że może być wyposażony w przenośny pomost roboczy, młot pneumatyczny, organ urabiający oraz platformę do prac wiertniczych w przodku.

- To bardzo przydatne urządzenie, usprawniające wszelkie roboty związane z transportem materiałów, wykonywaniem pobierki spągu. Zdaje ponadto egzamin przy przebudowach wyrobisk, zabudowie tras kolejki podwieszanej, lutniociągu, wzmacnianiu obudowy, naprawie opinki – wyjaśnia bliżej Michał Domagalski, kierownik robót górniczych ds. zbrojeń i likwidacji przewozu dołowego i transportu w ruchu Marcel kopalni ROW, gdzie w grudniu ub.r. zastosowano maszynę.

Jako poligon doświadczalny wybrano chodnik C-3 w pokładzie 507, gdzie wykonano pobierkę spągu.

- Założone zadanie zostało wykonane prawie cztery razy szybciej niż w przypadku, gdyby prace były wykonywane ręcznie. Niestety, mimo szybko postępującej mechanizacji i robotyzacji w górnictwie, niektóre specyficzne prace muszą być nadal wykonywane ręcznie, zwłaszcza w miejscach gdzie nie ma odstawy urobku. I w tym zakresie Robokop bardzo nam pomaga. Mogę powiedzieć, że testy wypadły na miarę oczekiwań załogi – podkreśla Michał Domagalski.

Tajemnica mobilnego urządzenia tkwi właśnie w jego zgrabnej i pomysłowej konstrukcji. Ma długość 3 m, szerokość 1,6 m, a jego wysokość sięga 2,20 m. Kopalniany Robokop porusza się na kołach, przypominając tym samym wózek widłowy. Hydrostatyczny napęd 4 na 4 ułatwia poruszanie się w najtrudniejszych warunkach. Jak znalazł nadaje się do transportu elementów obudowy, siatki, opinki i innych materiałów w rejony wentylacyjne, gdzie z różnych względów nie stosuje się żadnego innego środka transportu. Robokop możne pracować w wyrobiskach metanowych, zaliczanych do stopnia „a”, „b” i „c” niebezpieczeństwa wybuchu metanu, jak również w warunkach zagrożenia wybuchem pyłu węglowego klasy „A” i „B”.

- Rozporządzenie Ministra Energii stanowi, że w zakładach górniczych eksploatujących kopalinę palną wyrobiska przewietrzane grupowymi prądami powietrza wyposaża się w urządzenia transportowe. I w takich właśnie miejscach Robokop, zwany inaczej mobilnym wozem wielofunkcyjnym, jest niezastąpiony – wskazuje dalej Domagalski.

W warunkach ruchu Marcel Robokop wyposażono w pomost roboczy i łyżkę do pobierki spągu, lecz na dobrą sprawę maszynę można doposażyć w boczną łyżkę sypiącą i uchwyt do transportu materiałów na paletach. I stąd Robokop znalazł także zastosowanie w zakładach górniczych eksploatujących miedź.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.