Górnictwo na giełdzie
Wejście na giełdę dla wielu przedsiębiorstw oznacza nie tylko możliwość uzyskania kapitału, niezbędnego do dalszego rozwoju, lecz także zwiększenie wiarygodności marki firmy oraz jej produktów. Wiedzą to także producenci sprzętu dla górnictwa – napisał „Puls Biznesu”.
Akcje spółki na początku nie cieszyły się dużym zainteresowaniem, a ich kurs był niższy od wartości księgowej. Free float oraz obroty były niewielkie. Dopiero od kilku lat można zaobserwować znaczny wzrost kursu walorów spółki. Oprócz dobrej koniunktury na rynku surowców energetycznych przyczyniła się do tego jasno sprecyzowana strategia rozwoju oraz dobra komunikacja z otoczeniem.
Są plany przyłączenia do grupy kapitałowej Kopeksu oraz Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych również Zakładu Energetyki Górniczej (ZEG). Szczegółowych celów oraz roli ZEG w ramach nowej grupy jeszcze nie ogłoszono. ZEG zadebiutował na giełdzie w tym samym roku co Kopex.
Famur jest notowany na giełdzie od sierpnia 2006 r. — Oferta publiczna spółki przekroczyła 290 mln zł i była jedną z większych publicznych ofert w 2006 r. Famur uzyskał z emisji 143,7 mln zł (po kosztach emisji). W pierwszej kolejności kapitał ten przeznaczono na spłatę zobowiązań wynikających z wcześniej dokonanej akwizycji grupy Pioma — mówi Tomasz Jakubowski, prezes Famuru.
Resztę funduszy przeznaczono na rozwój spółki, dzięki czemu wzrost sprzedaży krajowej wyniósł 25 proc., a eksportu 33 proc.
Do zrealizowania strategii rozwoju, przede wszystkim ekspansji zagranicznej, Grupa Kapitałowa Gwarant potrzebuje funduszy, z których część pochodzić ma z emisji akcji. Do planowanego wejścia na giełdę pozostało już niewiele czasu.
Glinik — jedyny w Polsce producent świdrów gryzowych, eksportowanych na cały świat — także chce zdobyć pieniądze na giełdzie. Debiut planuje na połowę roku 2008, a zyski zamierza przeznaczyć na rozwój produkcji specjalistycznych urządzeń wiertniczych.