Górnictwo: Może trzeba pomyśleć o nowej kopalni węgla energetycznego

fot: Maciej Dorosiński

Debata odbyła się w ramach konferencji Silesia 2030

fot: Maciej Dorosiński

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

W czasie konferencji Silesia 2030 odbyła się debata, w której uczestniczyli menedżerowie spółek górniczych, energetycznych i chemicznych. Do dyskusji o polskiej transformacji energetycznej z perspektywy dużych firm zaproszeni zostali prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala, prezes Węglokoksu Tomasz Heryszek, prezes LW Bogdanka Artur Wasil, wiceprezes Tauron Polska Energia Artur Michałowski, wiceprezes Grupy Azoty Filip Grzegorczyk oraz przewodniczący stowarzyszenia Polski Cement Krzysztof Kieres.

Znaczną część dyskusji poświęcono sytuacji górnictwa i kwestiom finansowania inwestycji w tym sektorze, a także unijnym planom związanym z tzw. Zielonym Ładem.

- Wydaje mi się, że trzeba w tym wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Oznacza to, że nie można powiedzieć jednoznacznie, że z Zielonego Ładu to już nic nie będzie i dajmy sobie z tym spokój. Za tym, by to wprowadzić, stoją bardzo poważne siły lobbingowe – ocenił wiceprezes Grupy Azoty. Po czym odniósł się do przyszłości górnictwa.

- Możemy bardzo lubić węgiel, ale nie wrócimy do takiego poziomu rozwoju sektora górniczego, jaki miał miejsce 50 lat temu. O tym nie ma mowy. My musimy się zmieniać, ale chodzi o to, by to było ewolucyjne. Sektor górniczy, aby mógł pełnić istotną rolę musi składać się z doinwestowanych podmiotów. Kopalnie muszą być doinwestowane. Tak to musi wyglądać – ocenił Grzegorczyk.

O skali środków, jakie są potrzebne w górnictwie, mówił prezes PGG Tomasz Rogala, który podał przykład, że udostępnienie ściany, która da ok. 800 tys. t węgla, to koszt 200 mln zł po wzroście cen stali i 18 miesięcy pracy górników.

Prezes Rogala podkreślił, że dla spółki, ale też całej branży górniczej niezwykle istotna jest więc przewidywalność regulacyjna i legislacyjna, która jest w stanie zapewnić firmie stabilizację w perspektywie wieloletniej.

- Dla nas istotna jest przewidywalność regulacyjna, co stanie się nie za miesiąc, ale za dwa lata, wówczas można racjonalnie zwiększać wielkości produkcyjne. W mojej ocenie, a widać to dziś doskonale - ta nieprzewidywalność prowadzi do destabilizacji i spekulacji cenami - wskazał.

Zapytany o realizację założeń umowy społecznej w nawiązaniu do ewentualnego zwiększenia wydobycia, Tomasz Rogala podkreślił, że umowa społeczna jest i będzie honorowana.

Prezes LW Bogdanka Artur Wasil odniósł się do dynamiki zmian.

- Z poziomu Bogdanki nie jesteśmy w stanie zmienić kierunku wiatru. Możemy jedynie ustawić żagle do tego wiatru i szczerze mówiąc w ostatnich miesiącach czy tygodniach już mi się liny plączą, bo znowu trzeba zmienić kierunek – mówił szef Lubelskiego Węgla.

Prezes Wasil zwrócił też uwagę na ogrom unijnych regulacji. Jego zdaniem to ona sprawią, że produkcja węgla będzie nieopłacalna. Odniósł się także do kwestii finansowania inwestycji.

- O tym trzeba głośno mówić. Konflikt w Ukrainie spowodował spadek atrakcyjności wschodniej części Polski pod względem inwestowania. To też jest duże wyzwanie, nad którym trzeba się pochylić – ocenił.

Jego zdaniem w Polsce należy uważniej przyjrzeć się innym surowcom i ich zasobom.

Temat finansowania podniósł także prezes Węglokoksu Tomasz Heryszek. Przyznał, że jest to problem jedynie w Europie, bo na całym świecie z roku na rok następuje wzrost wydobycia węglowodorów. Dodał, że w Azji nikt nie mówi o ograniczaniu produkcji, a wręcz odwrotnie o jej zwiększeniu.

- Żyjemy trochę w takiej sytuacji, że w Europie trochę na siłę próbujemy przeprowadzać rewolucję – ocenił.

Jego zdaniem należałoby się zastanowić nad tym, jak w Polsce zbudować jeszcze jedną kopalnię węgla energetycznego i jak pozyskać na to środki.

- W ciągu najbliższych lat będziemy kupować węgiel po prawdopodobnie bardzo wysokich cenach, w związku z tym dziesiątki miliardów złotych z Polski wypłyną do np. Kolumbii, gdzie – przepraszam za to stwierdzenie – do produkcji węgla używane są również ręce dzieci. Za miliardy będziemy kupować węgiel, zamiast myśleć o tym, żeby za te pieniądze mieć kopalnię, która da miejsca pracy – powiedział prezes Heryszek.

Wiceprezes Taurona Artur Michałowski przyznał natomiast, że Polska jest bezpieczna energetycznie, ale w kondycję sektora uderza ETS.

Od dłuższego czasu apelujemy do Komisji Europejskiej o reformę systemu handlu emisjami. Dobrze, że nasz głos został wreszcie usłyszany – powiedział. Dodał, że konieczne jest zwiększenie finansowania na nowe technologie w energetyce.

- W mojej opinii środki z ETS powinny trafić m.in. na rozwój magazynów energii – stwierdził.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Resort aktywów zwiększy wymogi dla członków organów nadzorczych państwowych spółek

Kandydaci na członków organów nadzorczych spółek Skarbu Państwa musieliby m.in. mieć 7-letnie doświadczenie zawodowe i posiadać tytuł MBA z ograniczonej listy szkół wyższych - zakłada projekt ustawy, nad którym pracuje resort aktywów państwowych.

Odbicie karty na kopalnianej bramie to nie wszystko

Decyduje moment, w którym realnie zaczyna się droga wymagana przepisami i poleceniami kopalni

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.