Górnictwo: majątek JSW pozostanie pod kontrolą państwa

Środki inwestycyjne dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej zostaną zgromadzone w oparciu o jej aktywa, ale przy zachowaniu zasady utrzymania nad nimi kontroli państwa - powiedział w środę (3 lutego) wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Tobiszowski wskazał, że w przypadku tworzenia planu pomocy dla JSW, która jest spółką giełdową, mamy do czynienia z zupełnie innymi realiami, niż te dotyczące Kompanii i Holdingu. Środki pomocne w restrukturyzacji spółki będą pozyskiwane w oparciu o takie aktywa, jak koksownie Przyjaźń, Victoria i Spółka Energetyczna Jastrzębie, jednak przy zachowaniu zasady, że Skarb Państwa nie straci nad tymi podmiotami kontroli.

- Nawet, jeżeli ktoś zaangażuje się kapitałowo w koksownię Przyjaźń czy Victorię, to zachowany zostanie większościowy akcjonariat JSW. Jeżeli chodzi o SEJ, to zakładamy, że pojawi się inwestor Skarbu Państwa. Może JSW nie pozostanie właścicielem tej spółki, ale państwo nie straci nad nią kontroli. Naszą intencją jest pozyskanie środków na restrukturyzację przy zachowaniu kontroli nad majątkiem JSW, by w przyszłości, po zakończeniu dekoniunktury, aktywa te zarabiały - wyjaśnił wiceminister.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.