Górnictwo: Likwidacja części kopalni Mysłowice potrwa do listopada

1617951164 myslowice m locher srk

fot: Marek Locher/SRK

Obszar B KWK Mysłowice znajduje się pomiędzy torami torami kolejowymi, a ulicami Bytomską i Katowicką

fot: Marek Locher/SRK

W środę, 7 kwietnia, rozpoczęła się rozbiórka fasady budynku zakładu przeróbki mechanicznej węgla znajdującej się w kopalni Mysłowice - poinformowały służby prasowe Spółki Restrukturyzacji Kopalń, do której należy likwidowana kopalnia. 

Jak informowaliśmy w portalu netTG.pl, cześć B KWK Mysłowice - na której znajduje się właśnie zakład przeróbki - ma zostać zlikwidowana do końca listopada br. Jest to dokładnie obszar pomiędzy torami torami kolejowymi, a ulicami Bytomską i Katowicką.

Natomiast część A kopalni obejmująca zabudowania między torami, a ulicami Bytomską i Świerczyny ma zostać przekazana miastu. Podpisano już porozumienie w tej sprawie, a zarząd SRK SA podjął stosowną uchwałę.

W tej części znajdują się obiekty objęte ochroną konserwatorską: budynki kompresorowni rozdzielni głównej, elektrowni, maszyny wyciągowej szybu Łokietek, wieża szybu Łokietek, magazyny maszyny wyciągowej szybu Jagiełło, kompleks bhp, budynek rehabilitacji. 

Początki kopalni Mysłowice sięgają 1837 r. Zakład ten na stałe wpisał się w historię górnictwa, ponieważ to właśnie tu, w 1901 r. po raz pierwszy na świecie zastosowano podsadzkę hydrauliczną, czyli wypełnianie pustek po wybranym węglu mieszaniną wody i piasku. Kopalnia zapisała sie także w polskiej historii. Masakra, do której doszło pod jej bramą 15 sierpnia 1919 r.,przyczyniła się do wybuchu I powstania śląskiego. 

Zakład samodzielnie funkcjonował do 2007 r. Wówczas został połączony z kopalnią Wesoła. Wydobycie w nim zakończono 1 stycznia 2008 r. Z początkiem czerwca 2015 r. ruch Mysłowice został przekazany do SRK. Trafił tam ze struktur Katowickiego Holdingu Węglowego. Zbycie Mysłowic do SRK było elementem planu naprawczego KHW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego