Górnictwo: KW wypłaci pierwszą ratę czternastki

fot: Jarosław Galusek/ARC

Rozwiązanie będzie obowiązywać do czasu zawarcia Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, jednak nie dłużej niż przez rok

fot: Jarosław Galusek/ARC

Pierwsza rata czternastki za 2015 r. zostanie wysłana na konta pracowników Kompanii Węglowej w poniedziałek, 15 lutego. Jak dowiedział się portal górniczy nettg.pl będzie to 30 proc. całej kwoty czternastki. Ze względu na procedury księgowe pieniądze mogą znaleźć się na kontach bankowych pracowników dzień później, 16 lutego.

Druga rata (70 proc. 14. pensji) zostanie wypłacona pracownikom 30 czerwca 2016 r., już po dokapitalizowaniu spółki.
Zarząd tłumaczy, że rozłożenie czternastki na raty było koniecznością i wyraża nadzieję, że pracownicy zrozumieją wyjątkowość sytuacji.

"Dla zarządu KW priorytetem jest zachowanie miejsc pracy i przetrwanie firmy wraz z 11 kopalniami i 4 zakładami wchodzącymi w skład KW oraz pozyskanie inwestorów dla dalszego funkcjonowania spółki" - czytamy w piśmie do pracowników podpisanym przez Krzysztofa Sędzikowskiego.

Zgodnie z porozumieniami funkcjonującymi w Kompanii Węglowej 14. pensja za dany rok powinna znaleźć się na pracowniczych kontach do 15 lutego roku następnego. Ze względu na bardzo złą sytuacje finansową firmy zarząd KW negocjował ze związkami zawodowymi rozłożenie tej wypłaty na raty, podobnie jak stało się to w ub.r.

Na początku negocjacji zarząd zaproponował podział czternastki na trzy części, następnie wypłatę w dwóch ratach (30/70 proc.). Związkowcy z KW nie zgodzili się na tę propozycję i żądali podziału 40/60 proc. Wobec braku porozumienia zarząd KW podjął samodzielnie decyzję o wypłacie wynagrodzenia w ratach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej