Górnictwo: KW tłumaczy wypowiedzenie porozumienia ze związkami

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jedna trzecia ankietowanych zetknęła się z poleceniami, w których planowa realizacja zadań produkcyjnych dopuszczała naruszanie zasad BHP

fot: Jarosław Galusek/ARC

W czwartek, 28 stycznia, zarząd Kompanii Węglowej wypowiedział porozumienie ze związkami zawodowymi zawarte w lipcu ub.r. Biuro prasowe KW nadesłało do redakcji portalu górniczego nettg.pl stanowisko spółki wyjaśniające tę decyzję. Publikujemy je w całości.

"Kompania Węglowa kontynuuje intensywne prace nad utworzeniem Polskiej Grupy Górniczej, w skład której wejdzie 11 kopalń. Najbliższe dwa-trzy lata będą bardzo trudne dla górnictwa węglowego. Spodziewana jest nadprodukcja surowca, silna konkurencja i w efekcie możliwy jest dalszy spadek cen węgla. Spółka nie może wobec takich zagrożeń przejść obojętnie. Polska Grupa Górnicza, która ma powstać na przełomie kwietnia i maja 2016 r. musi być przygotowana na stawianie czoła trudnym wyzwaniom. Aby pozyskać inwestorów, którzy dokapitalizują spółkę, konieczna jest dalsza poprawa wyników finansowych, redukcja kosztów, niezbędne są też oszczędności w kosztach pracy.

17 lipca 2015 podpisano porozumienie, które gwarantowało, że w Polskiej Grupie Górniczej (Nowej Kompanii Węglowej) do czasu zawarcia zakładowego układu zbiorowego pracy, jednak nie dłużej niż przez rok będą stosowane postanowienia dotychczasowych porozumień zbiorowych.

Termin powstania Polskiej Grupy Górniczej znacznie odbiega od pierwotnych zamierzeń, a w ciągu ostatnich 6 miesięcy dalszemu pogorszeniu uległa sytuacja w otoczeniu rynkowym spółki. W okresie od lipca 2015 do stycznia 2016 ceny węgla energetycznego na rynku europejskim spadły z poziomu ok. 58 do 45 USD (tj. - 23 proc.) za tonę miałów o kaloryczności 25 MJ/kg. Aktualnie brak podstaw do prognozowania istotnego wzrostu cen węgla w kraju i na świecie w perspektywie najbliższych lat.

Upływ czasu i trudna sytuacja spółki nie pozwala na kontynuowanie obecnych systemów płacowych przez kolejne 12 miesięcy. Potrzebne są szybkie działania i uelastycznienie systemu pracy i płac z uzależnieniem od osiąganych wyników. W związku z tym Kompania Węglowa SA i Polska Grupa Górnicza Sp. z o.o. zdecydowały wypowiedzieć porozumienia zawarte w dniu 17 lipca 2015 r.

Samo wypowiedzenie porozumienia niczego nie zmienia w obecnych warunkach zatrudnienia, a pracodawca proponuje stronie społecznej niezwłoczne rozpoczęcie negocjacji w sprawie zawarcia nowego porozumienia jeszcze przed powstaniem Polskiej Grupy Górniczej.

Konieczne jest również rozłożenie na raty dodatkowej nagrody rocznej, tzw. 14-tki za 2015 r., ponieważ spółka przed powstaniem Polskiej Grupy Górniczej i jej dokapitalizowaniem nie będzie posiadała środków na terminową wypłatę całej nagrody.

Priorytetem jest ochrona miejsc pracy w 11 kopalniach Kompanii Węglowej".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?