Górnictwo: krajobraz po strajku w JSW
fot: Maciej Dorosiński
W siedzibie JSW rozpoczęła się kolejna tura negocjacji. Mediator Longin Komołowski ocenił, że rozmowy prowadzone w nocy ze środy na czwartek przyniosły postęp
fot: Maciej Dorosiński
O tym co w styczniu i w lutym br. działo się w Jastrzębskiej Spółce Węglowej mówił cały kraj. Zaczęło się od referendum, w którym zadecydowano o rozpoczęciu strajku. Potem były związkowa manifestacje pod kopalniami oraz próby zdobycia siłą siedziby zarządu. Nie obyło się bez interwencji policji.
W cieniu tych wydarzeń odbywały się negocjacje, podczas których wiele mówiono o ratowaniu spółki, ale warunek strony związkowej był jeden. Artykułowano go wszędzie, zarówno na sali obrad, jak i na ulicy, a brzmiał: Zagórowski musi odejść. Odszedł. Porozumienie podpisano. Niby koniec, jednak sytuacja w Spółce wciąż jest napięta.
Druga strona związków zawodowych
W pewnej części nastroje panujące wśród pracowników JSW oddają komentarze, które pojawiają się w portalu górniczym nettg.pl. Niewiele jest takich, które chwalą związki zawodowe za działalność w czasie strajku.
Więcej jest takich (pisownia oryginalna): "Odejscie prezesa nie da zadnych oszczednosci !!! Mozna było siasć i na spokojnie wszystko omówic rok temu, my oddamy to ale wy równiez, cały ten strajk był niepotrzebny, tylko pogrązył górników, ZZ powinny bronic załogi a nie swoich interesów jak w tym przypadku było ! ZZ przegrały na całej linii, bo prawdziwy górnik nigdy nie przegrywa! - pisze hajer. "związki ściemniają jak mogą wszyscy wypisują się a oni twierdzą że nie totalna ściema tak samo nas cmią z strajkami a chorobowe wojsko sprzedali z postulatami w 2006 r nic nie mówiąc wszystko po cichutku za plecami pracowników teraz ujawnia się druga strona związków zawodowych fajnie ze załoga przejrzała na oczy w końcu trzeba coś z tym zrobić ani grosza na związki" - czytamy w komentarzu internauty trw.
Setki komentarzy na portalach dowodzą, że górnicy z JSW czują się oszukani przez związki zawodowe. Dlaczego - bo w zawartym porozumieniu znalazły się punkty takie - wyjaśniają piszący - jak: sześciodniowy tydzień pracy, wydłużenie czasu pracy na dole z 7,5 godz. do 8 godzin i zgoda na wypłacenie teraz tylko 40 proc. "czternastki". Załoga na to nie wyraziła zgody - twierdzą komentujący.
Interesy niezadowolonych pracowników ma reprezentować nowy związek zawodowy - Jedność kopalni Pniówek, którego kolejne struktury powstają w innych zakładach JSW.
- W czasie masówek związkowcy powtarzali wkoło, że nie podejmą decyzji bez zgody załogi. Okazało się jednak, że porozumienia, które podpisali uderzyły w zatrudnionych w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Ludzie poczuli, że zostali oszukani, i zrozumieli, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodziło. Związki zawodowe działające w JSW skupiają się na działalności komercyjnej, a nepotyzm jest w nich normalną praktyką. Nasz związek, tak musimy go nazwać, bo inaczej nie moglibyśmy reprezentować pracowników, powstał właśnie w odpowiedzi na niezadowolenie pracowników z tego, co dokonało się w połowie lutego br. Jest to jednak organizacja, która zdecydowanie odcina się od praktyk przyjętych w innych związkach. To nowa jakość oparta na nowych standardach - wyjaśnia okoliczności powstania organizacji jej przewodniczący Oskar Karwacki.
Nowe standardy oznaczają m.in., że Jedność nie będzie prowadziła żadnej działalności komercyjnej w związku z zakładem pracy i działalnością związkową.
Będą kontrole
Nowy związek ma za sobą już pierwsze działania. 27 lutego skierował wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy - Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach. Związkowcy poprosili o interwencje w sprawach: "bezprawnego pozbawienia pracowników wypłaty rocznej tzw. 14 pensji w pełnym wymiarze za 2014 r.", "bezprawnego wydłużenia czasu pracy pracownikom zatrudnionym pod ziemią do 8 godzin na dobę", "bezprawnego nakazu pracy pracownikom w soboty z wyłączeniem dobrowolności" oraz "bezprawnego zaniżania wynagrodzeń pracownikom, w tym za pracę w sobotę".
- Z racji ochrony danych osobowych nie mogę potwierdzić, czy wniosek ze strony tej organizacji do nas dotarł. Mogę jedynie powiedzieć, że w najbliższym czasie zostaną przeprowadzone kontrole w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. W tej chwili są one planowane - wyjaśniła Beata Sikora-Nowakowska, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach.
Związki tracą siłę
Karwacki podkreślił także, że w JSW pracownicy masowo opuszczają związki, które reprezentowały ich w czasie negocjacji z zarządem.
- Z tego co wiem, 25 proc. załogi wypisało się już z organizacji związkowych. Przewiduję także, że druga fala masowych wypisów będzie miała miejsce po wypłacie. To zjawisko pokazuje, że ludzie ewidentnie czują się oszukani.
Co na to wszystko Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy?
- Na dzień dzisiejszy nic mi nie wiadomo o masowym odchodzeniu pracowników ze związków zawodowych - stwierdza Piotr Szereda, rzecznik prasowy MKPS, który ocenia także nastroje panujące wśród załogi.
- Nie są najlepsze, bo wszyscy mają świadomość, że wynagrodzenia będą niższe o 15 proc. w skali roku, ale to była jedyna możliwość żeby uratować firmę. Pracownicy postąpili odpowiedzialnie decydując się na taki ruch - mówi Szereda.