Górnictwo: koronawirus w ruchu Bobrek kopalni Bobrek-Piekary

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Węgiel importowany może wzbogacać (po wymieszaniu z miałem energetycznym z kopalni Węglokoksu Bobrek-Piekary) mieszankę paliwową, która trafiłaby do sprzedaży również na krajowym rynku - tłumaczy spółka

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

18 górników z kopalni Bobrek w Bytomiu objęto kwarantanną domową po potwierdzeniu koronawirusa u jednego z pracowników tego zakładu - potwierdziła w piątek, 17 kwietnia, Grupa Węglokoks, do której należy kopalnia. Zakład pracuje normalnie. Na obecność SARS-CoV-2 testowani są kolejni pracownicy.

Ruch Bobrek to część kopalni Bobrek-Piekary, należącej do spółki Węglokoks Kraj z grupy katowickiego Węglokoksu.

W pierwszych dniach kwietnia z rejonu prowadzonych prac prewencyjnie wycofano dwie brygady górników z kopalni Bobrek - w sumie około 30 osób. Decyzję taką podjęto po tym, gdy okazało się, że w kręgu znajomych jednego z pracowników może być osoba zarażona koronawirusem. W ostatnim czasie potwierdzono zakażenie u jednego z górników, a kolejnych poddano testom.

- Zostaliśmy poinformowani, że u jednego z pracowników kopalni Bobrek potwierdzono infekcję koronawirusem. Ustalono, że bezpośredni kontakt z zakażonym górnikiem w miejscu pracy miało w sumie 18 osób. Pracownicy zostali skierowani na kwarantannę i będą testowani pod kątem obecności SARS-CoV-2 - poinformował w piątek rzecznik Węglokoksu Jarosław Latacz.

Przedstawiciele spółki spodziewają się, że liczba zakażonych może być większa - na razie jednak nie ma formalnego potwierdzenie tego faktu w postaci wyników testów laboratoryjnych.

To trzeci oficjalnie potwierdzony przypadek koronawirusa wśród górników kopalń węgla kamiennego. W ciągu minionych dwóch tygodni potwierdzono infekcję wirusem SARS-CoV-2 u dwóch pracowników kopalń Polskiej Grupy Górniczej: to górnicy z gliwickiej kopalni Sośnica (kwarantanną objęto nam 13 osób) i kopalni Marcel w Radlinie (część kopalni ROW), gdzie na kwarantannę skierowano 20 osób.

Wcześniej potwierdzono natomiast zakażenie koronawirusem dwóch pielęgniarek, pracujących w punkcie pierwszej pomocy przy kopalni Rydułtowy - to również część kopalni zespolonej ROW. Pielęgniarki nie są zatrudnione bezpośrednio w kopalni, ale w firmie świadczącej usługi dla tego zakładu. Osiem osób, które miały kontakt z zarażonymi kobietami, objęto kwarantanną.

Obecnie wszystkie kopalnie, gdzie zatrudnieni są zakażeni górnicy, pracują normalnie, nie było przerw w wydobyciu. Także w kopalni Bobrek - jak zapewnił rzecznik Węglokoksu - procedury wdrożone w związku z sytuacją epidemiczną zadziałały prawidłowo.

Kopalnia podjęła wiele różnych działań, aby chronić pracowników i zminimalizować ryzyko zarażenia. M.in. stworzono dodatkowe punkty do mycia i dezynfekcji rąk, ograniczono ilość osób w środkach transportu, a podczas zjazdów i wyjazdów wprowadzono bezwzględny nakaz używania masek ochronnych. Systematycznie przeprowadzana jest także dezynfekcja newralgicznych miejsc - łaźni, lampowni, cechowni i ważnych ciągów komunikacyjnych.

Według przekazanych w piątek rano danych sanepidu, w całym woj. śląskim zakażanie koronawirusem potwierdzono dotychczas u 1203 osób - w ostatnim czasie przybyły 133 nowe zakażenia. Łącznie w regionie koronawirus przyczynił się do śmierci 64 osób; o jednym zgonie poinformowano w piątek rano - w szpitalu w Tychach zmarła 64-letnia kobieta z Żor. Wyzdrowiało dotąd łącznie 51 osób. Minionej doby pod kątem obecności koronawirusa zbadano 926 próbek; łącznie w regionie wykonano dotąd 14091 takich testów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.