Górnictwo: koniec wydobycia w Kazimierzu-Juliuszu

fot: Maciej Dorosiński

Ostatnia tona węgla z kopalni Kazimierz-Juliusz wyjechała na powierzchnię w piątek 20 minut przed południem

fot: Maciej Dorosiński

+14 Zobacz galerię

Galeria
(17 zdjęć)

Wyjazd wózka z ostatnią toną wyfedrowanego węgla oznacza koniec kopalni. Do takiego zdarzenia doszło w piątek (29 maja) w Sosnowcu w kopalni Kazimierz-Juliusz. Ta ostatnia tona urobku miała wymiar symboliczny dla całego Zagłębia Dąbrowskiego. Ani w Sosnowcu, ani w Zagłębiu Dąbrowskim nie ma już czynnej kopalni węgla kamiennego.

- W tej kopalni pracuję od ośmiu lat. Jestem z nią silnie związany. Pracowało w niej wielu członków mojej rodziny, od pradziadka zaczynając. To smutny dzień, smutna uroczystość. To po prostu pogrzeb - powiedział portalowi górniczemu nettg.pl jeden z górników.

- W tej kopalni przepracowałam 38 lat. Trudno w to uwierzyć, aż się łezka w oku kręci - zwierzyła się pracownica kopalnianej administracji.

Górnicy zdradzili, że niektórzy ich koledzy nie byli w stanie przyjść w ten piątek do kopalni.

- Powiedzieli, że nie zniosą tego widoku - wyjaśnił jeden z pracowników Kazimierza-Juliusza.

W pożegnaniu z kopalnią poza pracownikami i dyrekcją zakładu uczestniczyli m.in: biskup diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak, prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, szef Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach Jerzy Kolasa oraz wiceprezes CSRG Mirosław Bagiński.

- Kopalnia Kazimierz-Juliusz, można powiedzieć, że z dniem dzisiejszym kończy eksploatację w tym regionie. Jest to ostatnia kopalnia, która tutaj działała. Niestety, wszystko kiedyś się zaczyna i kiedyś się kończy - powiedział do zebranych prezes zarządu-dyrektor kopalni Krzysztof Kurak, dodając, że pierwszy raz w swojej karierze zamyka zakład górniczy.

Historię kopalni przedstawił naczelny inżynier Zbigniew Gach. Na jego prezentacji można było zobaczyć, jak sosnowiecki zakład zmieniał się na przestrzeni blisko 200 lat istnienia.

Po tym wprowadzeniu zebrani goście przeszli do szybu Kazimierz I, gdzie na powierzchnię miała wyjechać ostatnia tona urobku z Kazimierza-Juliusza. Dokonało się to 20 minut przed południem i tym samym górnictwo węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim przestało istnieć.

Wśród pracowników, którzy ze wzruszeniem obserwowali, jak ostatnia tona wyjeżdża na powierzchnię, nie zabrakło także uczestników podziemnego strajku z września ubiegłego roku. Wówczas załoga podjęła walkę o przedłużenie bytu kopalni. Ostatecznie podpisano porozumienie na mocy, którego Kazimierz-Juliusz trafił z Katowickiego Holdingu Węglowego do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Wówczas ustalono także, że załoga z Sosnowca znajdą zatrudnienie w innych kopalniach KHW.

Gdy wózek z ostatnią toną ujrzał światło dzienne wokół niego ustawiali się pracownicy, aby zrobić sobie przy nim pamiątkowe zdjęcia. Niektórzy na pamiątkę wzięli bryłki węgla; ostatniego węgla z ostatniej kopalni Zagłębia Dąbrowskiego.

W galerii: Wyjazd ostatniej tony węgla z kopalni Kazimierz-Juliusz. Sosnowiec, 29 maja 2015 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.