Górnictwo: kolejne zarzuty po poniedziałkowej demonstracji

fot: Andrzej Bęben/ARC

Trzy osoby są podejrzane o udział w zbiegowisku i czynną napaść na funkcjonariuszy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czterej kolejni uczestnicy poniedziałkowej (9 lutego) manifestacji w Jastrzębiu-Zdroju usłyszeli zarzuty dotyczące czynnej napaści, znieważenia i naruszenia nietykalności policjantów. W postępowaniu jest podejrzanych osiem osób, zatrzymanych bezpośrednio po demonstracji.

Podczas manifestacji przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) w kierunku budynku firmy i zabezpieczających demonstrację policjantów rzucano niebezpieczne przedmioty. Funkcjonariusze użyli gazu, armatki wodnej i broni gładkolufowej. Poszkodowani są po obydwu stronach.

O przedstawieniu kolejnym czterem mężczyznom zarzutów poinformował w środę (11 lutego)  PAP szef Prokuratury Rejonowej w Jastrzębiu-Zdroju Jacek Rzeszowski. Jak powiedział, trzy osoby są podejrzane o udział w zbiegowisku i czynną napaść na funkcjonariuszy. Tylko jedna osoba ma łagodniejsze zarzuty - znieważenia policjantów i naruszenia nietykalności jednego z nich.

Dzień wcześniej zarzuty napaści na policjantów i udziału w zbiegowisku prokuratura przedstawiła czterem innym mężczyznom. Z całej zatrzymanej ósemki siedmiu mężczyzn jest pracownikami kopalń, jeden jest bezrobotny.

Według prok. Rzeszowskiego, właściwie wszyscy podejrzani przyznali się do winy, choć niektórzy tylko częściowo. Kwestionowali np., że w rzucanych przez nich w kierunku policjantów śnieżkach były niebezpieczne przedmioty, m.in. śruby.

Zarówno policja, jak i prokuratura zaznaczają, że sprawa jest rozwojowa, a lista podejrzanych może się wydłużyć.

- Trwają analizy bardzo bogatego materiału wideo, zmierzające do ustalenia kolejnych sprawców - zaznaczył prok. Rzeszowski.

Oburzenie reakcją policji wyrazili we wtorek związkowcy, według których była ona "absolutnie nieuzasadniona", a poszkodowanych zostało ponad 20 osób. Domagają się, by okoliczności wyjaśniła sejmowa komisja i żądają interwencji minister spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej.

Według policji i MSW, interwencja była w pełni uzasadniona, a działania podjęte przez policję były spowodowane agresywnym zachowaniem protestujących.

W środę stanowisko w tej sprawie opublikował śląski zarząd NSZZ Policjantów. Zaprotestował w nim przeciwko retoryce niektórych liderów związkowych, zarzucając im nierzetelność i brak odpowiedzialności w komentarzach dotyczących działań policjantów podczas demonstracji.

"Nasz związek popierał i popiera działania górniczych związków zawodowych dotyczące obrony praw pracowniczych i zachowania miejsc pracy w śląskich kopalniach. Ataki na policjantów, zabezpieczających miejsca strajków, nie mogą być formą protestu. Nie jesteśmy stroną konfliktu" - napisali policyjni związkowcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.

PGE uruchamia "Projekt MOC" - chce pozyskiwać inwestycje z obszaru odnawialnych źródeł energii

PGE Polska Grupa Energetyczna uruchamia "Projekt MOC", w ramach którego chce pozyskiwać z rynku projekty dotyczące odnawialnych źródeł energii, magazynów energii oraz infrastruktury sieciowej - podała spółka w środowym komunikacie. Grupa zaprasza do współpracy m.in. deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju.

Koszt wydobycia węgla w spółce spadł poniżej 600 zł za tonę

Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł. Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.