Górnictwo: kierunek Antypody

Adamus krzysztof randstad MD

fot: Maciej Dorosiński

Krzysztof Adamus z firmy Randstad przedstawił warunki rekrutacji do pracy w australijskich kopalniach

fot: Maciej Dorosiński

Płace od 360 tysięcy zł rocznie, pełne wsparcie w ubieganiu się o wizę, pomoc przy przeprowadzce wraz z rodzinami oraz australijski klimat - tymi atutami firma Randstad zachęca polskich górników do pracy na Antypodach. Szczegółowe założenia projektu zostały przedstawione w środę (9 listopada) podczas konferencji w Regionalnej Izbie Gospodarczej w Katowicach.

 

Odległa Australia otwarta jest na reprezentantów zawodów, których deficyt wciąż odczuwa w swoich własnych granicach. Taką grupą są również górnicy.

- Prowadzona przez nas rekrutacja to projekt na dużą skalę. Docelowo potrwa do 3 lat i obejmie swoim zakresem nawet do 900 nowych pracowników czyli około 300 osób rocznie. Poszukiwani są wykwalifikowany górnik oraz sztygar brygadzista, a zatem pracownicy o średnich i wysokich kwalifikacjach zawodowych, których w Australii brakuje - powiedział w rozmowie z portalem nettg.pl Krzysztof Adamus, menedżer Regionu Dolnośląskiego Ranstad.

 

Zdecydowanym na wyjazd górnikom pracodawca zapewni transport, możliwość przyjazdu z rodzinami, pomoc w załatwieniu formalności przy ubieganiu się o wizę. Zrekrutowani kandydaci otrzymają również wsparcie przy dofinansowaniu do wynajmu mieszkania przez pierwsze 3 miesiące, a po upływie tego czasu pomoc w znalezieniu nowego zakwaterowania. Mogą też liczyć na pożyczkę relokacyjna w wysokości 10 000 AUD dla 1 osoby oraz 15 000 AUD w przypadku relokacji z rodziną. Umowa o pracę zostanie bowiem zawarta na okres dwóch lat, z możliwością jej przedłużenia na kolejne 4 lata. Poszukiwani są górnicy, którzy maja co najmniej 2,5 letnie doświadczenie w pracy pod ziemią, znają język angielski w stopniu komunikatywnym i przede wszystkim jednak ich zdrowie musi pozwalać na pracę pod ziemią. W przypadku znajomości języka firma zobowiązuje się do pokrycia 50 proc. kosztów nauki języka angielskiego przed wyjazdem ale tylko w przypadku osób o bardzo dobrych kwalifikacjach.Oferta jest kierowana nie tylko do czynnych zawodowo górników ale także do tych, którzy już nie pracują w branży ale posiadają niezbędne doświadczenie. W rekrutacji nie obowiązują kryteria wiekowe.

Wybrani górnicy będą pracować w głębinowych kopalniach firmy Mastermyne, które znajdują się w stanach Queensland i Nowa Południowa Walia. Praca będzie wykonywana według systemu: 4 dni pracy po 12 godzin i pięć dni wolnego.

- Na naszą ofertę odpowiedziało już 250 osób są w tym gronie między innymi polscy górnicy pracujący w Wielkiej Brytanii. Do dalszego etapu zostało zakwalifikowanych 35 kandydatów, a z tego grona wyłoniliśmy 10, którzy w przyszłym tygodniu spotkają się z przedstawicielami Mastermyne. Rekrutacja jest prowadzona także w innych krajach. W Polsce skupiamy się jednak na tych regionach, gdzie są lub były zakłady górnicze - powiedział Adamus.

Australia jest czwartym na świecie i zarazem największym na półkuli południowej wydobywcą węgla kamiennego. Wydobywa go przeszło trzykrotnie więcej od Polski (prawie 400 mln ton rocznie). Jest jednocześnie największym eksporterem tego surowca. Obszarami zbytu jest głównie rynek chiński. Rosnące zapotrzebowanie na węgiel z Antypodów spowodowane jest m.in. gwałtownym rozwojem chińskiej gospodarki. Zapotrzebowanie na nowych pracowników w Australii jest duże. Jak wynika z raportu organizacji Mineral Council of Australia do 2020 r. tamtejsze firmy wydobywcze będa potrzebowali ponad 80 tys. nowych pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.