Górnictwo: kiedy zobaczymy podziemia szybu Staszic?

fot: Tomasz Rzeczycki

Jedna z trzech zabytkowych hal pomp w podziemiach szybu Staszic

fot: Tomasz Rzeczycki

W podziemiach szybu Staszic w Tarnowskich Górach znajdują się trzy sporych rozmiarów komory z zabytkowymi pompami. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT) czyni starania, aby obiekt ten mógł być w przyszłości udostępniony do zwiedzania.

Zarówno szyb Staszic i sąsiedni szyb Maszynowy leżą w południowej części miasta, pomiędzy Bobrownikami Śląskimi a Reptami Śląskimi. Właścicielem obiektu jest Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów (GPW) w Katowicach. W przeszłości, od 1884 r. pobierano stamtąd wodę do celów komunalnych, jednak 17 czerwca 2001 r. bytomski Sanepid nakazał zamknąć ostatnią czynną tam studnię głębinową z powodu przekroczenia norm trichloroetylenu. Choć ujęcie wody od tego czasu nie funkcjonuje, stacja wodociągowa przy szybie Staszic w dalszym ciągu ma znaczenie dla GPW z uwagi na procesy technologiczne rozdziału wody do poszczególnych wodociągów.

Szyby Staszic i Maszynowy są ostatnimi, nieprzerwanie działającymi szybami górniczymi na terenie Tarnowskich Gór pozostałymi z czasów wydobycia rud ołowiu i srebra. Ze względu na podziemne połączenie wyrobiskami pogórniczymi ze Sztolnią Czarnego Pstrąga oraz Zabytkową Kopalnią Srebra, w przeszłości szyb Staszic wykorzystywany był do zjazdów przez członków Sekcji Penetracji Podziemi działającej w ramach SMZT. Oczywiście wymagało to uzyskania zgody gospodarza obiektu.

Prawdziwą perełką dziedzictwa industrialnego są trzy obszerne hale pomp w pobliżu podszybia szybu Staszic. Znajdują się w nich zabytkowe maszyny, w tym maszyny parowe. Na początku XXI w. SMZT przeprowadziło renowację zabytkowej maszyny parowej znajdującej się w podziemnej hali B.

Niezależnie od tego co najmniej od 2004 r. prowadzone były rozmowy pomiędzy SMZT i GPW w sprawie ewentualnego udostępnienia podziemi szybu Staszic do zwiedzania. Obecnie zejścia do podziemi są dopuszczalne, ale wymagają spełnienia odpowiednich formalności.

- Nasze wizyty muszą być każdorazowo poparte zgodą prezesa GPW - mówi Grzegorz Rudnicki, kierownik Biura SMZT.

- Z uwagi na wysokie walory historyczne stacji Staszic, miejsce to od czasu do czasu od czasu pokazujemy polskim i zagranicznym ekspertom. Są zachwyceni tym miejscem - dodaje.

Jak nas zapewnił Marek Jaromin, pełnomocnik zarządu Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów do spraw kontaktów z mediami, zwiedzanie szybu Staszic przez grupę wycieczkową może być możliwe po wcześniejszym kontakcie i uzgodnieniu z kierownikiem stacji wodociągowej Zawada koło Pyskowic.

Czy przyjdzie taki czas, że do Staszica będą mogli zajrzeć indywidualni turyści?

- Naszym zdaniem obiekt ten powinien zostać udostępniony do zwiedzania - uważa Grzegorz Rudnicki. - To kluczowe miejsce naszego wpisu na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. To brakujący element całej układanki. My mamy ogromne doświadczenie w prowadzeniu obiektów podziemnych, mamy kadrę górniczą. Stację wodociągową znamy dość dobrze. Wiemy, z czym trzeba będzie się zmierzyć.

Obecnie najbardziej znanym obiektem podziemnym w Polsce związanym z wodociągami i kanalizacją a udostępnionym do zwiedzania jest Kanał Dętka w centrum Łodzi. Znajduje się on kilka metrów pod powierzchnią ziemi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.