Górnictwo: KGHM po III kwartale

fot: lubin.pl

KGHM za ewentualne opóźnienia w dostawach może zapłacić kary

fot: lubin.pl

KGHM Polska Miedź po dziewięciu miesiącach tego roku wypracował zysk netto w wysokości 2 245 mln zł - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe koncernu. Jednostkowy zysk spółki w III kwartale br. wyniósł natomiast 520 mln zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły w III kwartale 4,17 mld zł wobec 5,1 mld zł w trzecim kwartale 2012 r.

Jak wynika z raportu kwartalnego opublikowanego w czwartek (14 listopada) przychody ze ze sprzedaży miedzi i wyrobów z miedzi stanowiły 74 proc., a srebra 18 proc. ogółu przychodów ze sprzedaży KGHM w III kwartale br. W tym okresie w KGHM wyprodukowano 108 tys. t miedzi w koncentracie.

"Dzięki zwiększeniu wydobycia, mimo pogorszenia jakości urobku, nieznacznie wzrosła produkcja miedzi w koncentracie. Koszty rodzajowe, z wyłączeniem wsadów obcych oraz podatku od niektórych kopalin, wzrosły jedynie o dwa procent. Główną przyczyną tego wzrostu jest zwiększenie zakresu górniczych robót przygotowawczych. Spółka zakłada zwiększenie produkcji w odniesieniu do prognozy w IV kwartale br." - czytamy w komunikacie, który dotarł do redakcji portalu góniczego nettg.pl.

- Zysk netto spółki po dziewięciu miesiącach bieżącego roku wyniósł 2 245 mln złotych. Z uwagi na niesprzyjające warunki makroekonomiczne Spółka podjęła szereg działań w obszarach produkcji i sprzedaży co pozwoliło osiągnąć wynik netto powyżej konsensusu oczekiwań inwestorów. Działania proefektywnościowe są kontynuowane w IV kwartale br. - wyjaśnia Jarosław Romanowski, I wiceprezes zarządu.

Stabilną produkcję w przeliczeniu na miedź ekwiwalentną utrzymuje również KGHM International, gdzie gotówkowy jednostkowy koszt produkcji (C1) zmniejszył się w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku o trzynaście procent. Projekt Sierra Gorda realizowany jest zgodnie z harmonogramem.

- Istotne są dla nas priorytety strategiczne - podkreśla Herbert Wirth, prezes zarządu.

- To po pierwsze uruchomienie kopalni Sierra Gorda, zapewnienie stabilnych, wysokich przepływów pieniężnych, stworzenie globalnej organizacji, dalsze doskonalenie kompetencji i kontynuacja ścieżki wzrostu - dodaje prezes Wirth.

Kopalnia Sierra Gorda jest najszybciej budowaną kopalnią w Chile. Na terenie budowy działa 249 firm, pracuje blisko dziewięć i pół tysiąca osób a ponad czterysta jest zatrudnionych w biurach w Antofagaście i Santiago. Już w II kwartale zostały zawarte umowy na transport koncentratu i usługi portowe. Dzięki długoterminowym umowom zagwarantowano także dostawy energii elektrycznej. Drugim, po Sierra Gorda najważniejszym projektem KGHM International, jest projekt podziemnej kopalni Victoria, gdzie w ramach prac eksploracyjnych udokumentowano ponad dwa miliony ton miedzi ekwiwalentnej. Rozpoczęcie produkcji planowane jest na przełomie lat 2018 - 2019.

 

 

 

 

Produkcja miedzi elektrolitycznej wyniosła 131 tys. t, w tym 91 tys. t ze wsadów własnych (narastająco w okresie dziewięciu miesięcy 2013 r. odpowiednio 417 tys. t i 304 tys. t) oraz 320 t srebra metalicznego (po trzech kwartałach 864 t).

Koszty rodzajowe w III kwartale 2013 r. ukształtowały się na poziomie 3.437 mln zł, a po wyłączeniu wartości wsadów obcych (1.020 mln zł) oraz podatku od wydobycia niektórych kopalin (442 mln zł) wyniosły 1.975 mln zł i były na poziomie kosztów analogicznego okresu roku ubiegłego.

Sprzężony jednostkowy koszt produkcji miedzi elektrolitycznej (koszt całkowity przed pomniejszeniem o wartość metali szlachetnych) w III kwartale 2013 r. wyniósł 23.029 zł/t, podobnie jak rok wcześniej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.