Górnictwo: JSW w ostatnim dniu lipca chciałaby przekazać do SRK wyodrębnioną część ruchu Jastrzębie

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kopalnia Jas-Mos jest obecnie częścią kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) w ostatnim dniu lipca br. chciałaby przekazać do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) wyodrębnioną część ruchu Jastrzębie, będącego częścią kopalni Jastrzębie-Bzie. Wraz z majątkiem SRK przejęłaby część pracowników, chcących skorzystać z osłon socjalnych.

W ub. tygodniu zatrudniająca ponad 22 tys. osób JSW rozpoczęła wśród załogi akcję informacyjną dotycząca - po wejściu w życie nowelizacji tzw. ustawy górniczej - możliwości korzystania z osłon socjalnych po przejściu do SRK. Chodzi o tzw. urlopy górnicze dla pracowników dołowych, którym do emerytury zostało więcej niż cztery lata, oraz jednorazowe 120-tysięczne odprawy pieniężne dla tych, którzy przepracowali w górniczej spółce - na dole lub na powierzchni - co najmniej rok.

Z osłon będą mogli korzystać także obecni pracownicy tych kopalń JSW, które nie będą likwidowane, muszą jednak przenieść się do kopalni Jastrzębie-Bzie, skąd - wraz z częścią majątku tego zakładu - trafią do SRK. Rozpoczęta w JSW akcja informacyjna służy pozyskaniu informacji, ilu pracowników jest zaineresowanych takim rozwiązaniem.

Pracownicy JSW SA zostali poinformowani o możliwości skorzystania z osłon w przypadku przejścia do SRK. Trwa zbieranie informacji od zainteresowanych - wyjaśnił we wtorek PAP rzecznik JSW Sławomir Starzyński.

Dodał, że obecni pracownicy kopalni Jastrzębie-Bzie, chcący pracować dalej, nie muszą przechodzić do innej kopalni, ponieważ mogą nadal pracować w części Bzie. Miejsca pracy są zagwarantowane - zapewnił rzecznik JSW. Kilka tygodni temu zarząd JSW dał 10-letnie gwarancje zatrudnienia wszystkim pracownikom firmy.

Według informacji spółki, do SRK nie trafi cały ruch Jastrzębie, ale jego wyodrębniona część - obszar górniczy Jastrzębie III, znajdujący się w granicach administracyjnych miasta Jastrzębie-Zdrój oraz gminy Mszana.

W obszarze górniczym Jastrzębie III na powierzchni zakładu zlokalizowanych jest szereg obiektów budowlanych. Obszar ten, ze względu na ograniczenie możliwości dalszego wydobycia węgla, zaklasyfikowano jako aktywa przeznaczone do przekazania SRK. Przekazanie wyodrębnionej części kopalni mogłoby nastąpić w dniu 31 lipca 2021 r. - poinformował PAP rzecznik spółki.

Ruch Jastrzębie to pozostałość dawnej kopalni Jas-Mos (Jastrzębie-Moszczenica), której nieprodukcyjna część została przekazana do SRK jesienią 2016 roku wraz z grupą ok. 1,6 tys. pracowników. Obszar, gdzie były jeszcze opłacalne do eksploatacji złoża węgla, pozostał wówczas częścią kopalni zespolonej Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Kilka lat później ruch Jastrzębie został z tego podmiotu wydzielony i połączony administracyjne z nowo budowaną kopalnią Bzie, która - po zakończeniu trwającej inwestycji - będzie eksploatować strategiczne dla JSW złoże węgla Bzie-Dębina. Teraz część ruchu Jastrzębie ma trafić do SRK.

Przekazywanie zbędnego majątku kopalń do SRK w celu likwidacji ze środków budżetowych ma umożliwić nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Przygotowany w Ministerstwie Aktywów Państwowych projekt nowelizacji jest obecnie na etapie uzgodnień międzyresortowych. MAP zakłada w projekcie, że ustawa wejdzie w życie 1 lipca tego roku.

Projekt nowelizacji m.in. wydłuża możliwość przekazywania przeznaczonych do likwidacji kopalń do spółki restrukturyzacyjnej (by tam likwidować je ze środków budżetowych) do końca 2023 roku oraz zwiększa wysokość jednorazowej odprawy pieniężnej dla odchodzących z pracy górników do 120 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego