Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 173.94 USD (+0.30%)

Srebro

86.63 USD (+1.46%)

Ropa naftowa

98.05 USD (+1.21%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.86 USD (-0.39%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 173.94 USD (+0.30%)

Srebro

86.63 USD (+1.46%)

Ropa naftowa

98.05 USD (+1.21%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.86 USD (-0.39%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: JSW chce sprzedać hotel

1423556384 hotel jsw

fot: JSW

Hotel został rozbudowany, a w 1990 r. zmienił nazwę na "Antracyt" i został oddany w dzierżawę. Do pierwotnej nazwy wrócono w 2012 r., po gruntownym remoncie i modernizacji

fot: JSW

Jastrzębska Spółka Węglowa chce sprzedać hotel Różany Gaj w Gdyni. To obiekt, który podczas niedawnego strajku w spółce był wskazywany przez związki jako przykład niecelowych inwestycji zarządu JSW. Chodziło o remont, który miał kosztować ok. 27 mln zł.

O wyznaczonej na 9 czerwca dacie przetargu na sprzedaż hotelu przypomniała w piątek (24 kwietnia) w komunikacie spółka. Ogłoszenie o postępowaniu pojawiło się na jej stronie internetowej 10 lutego br. Tego samego dnia ówczesny prezes Jarosław Zagórowski odnosił się na konferencji prasowej m.in. do dotyczących hotelu zarzutów związkowców.

- Hotel Różany Gaj nad morzem to był hotel przedwojenny, który trafił do jednej z kopalń JSW. On był zarządzany przez wiele lat przez firmę Antracyt - to była spółka córka kilku liderów związkowych, m.in. pana Brudzińskiego (Romana, wiceszefa Solidarności w JSW - PAP). Ten hotel uległ degradacji; my jako spółka wypowiedzieliśmy dzierżawę. Zrobiliśmy na ten hotel dwa przetargi - nie było nabywcy, więc wyremontowaliśmy go w standardach, które dzisiaj pozwalają, aby pracował - mówił w lutym Zagórowski.

- Ten hotel zarabia. On przynosi dzisiaj spółce co miesiąc 70 tys. zł czystych pieniędzy. Więc jest to majątek, który pracuje - akcentował wówczas prezes. Jednocześnie spółka zamieściła jednak ogłoszenie o zaplanowanym na 9 czerwca przetargu na sprzedaż gdyńskiej nieruchomości m.in. z budynkiem Różanego Gaju - wraz z wyposażeniem. Cena wywoławcza to ponad 28,5 mln zł netto.

W piątek JSW przypomniała m.in., że Różany Gaj był przed II wojną światową utrzymanym w marynistycznym stylu pensjonatem - będącym jednym z symboli ówczesnego luksusu letniskowej Gdyni. Stanął w przylegającej do śródmieścia dzielnicy Kamienna Góra, 50 metrów od morza. Zachował się na wielu fotografiach, na których wyróżnia się dzięki charakterystycznej wieżyczce.

W 1971 r. były pensjonat kupiła kopalnia Zofiówka, która na początku lat 90. weszła do JSW. Hotel został rozbudowany, a w 1990 r. zmienił nazwę na "Antracyt" i został oddany w dzierżawę. Do pierwotnej nazwy wrócono w 2012 r., po gruntownym remoncie i modernizacji. Obecnie obiekt jest dzierżawiony przez spółkę Dobry Hotel Mieczkowski i dysponuje 80 miejscami w 39 pokojach.

Podczas niedawnego strajku w JSW inwestycja spółki w hotel była wymieniana przez związki wśród przyczyn trudnej sytuacji finansowej spółki - za którą związkowcy obwiniali przede wszystkim ówczesnego prezesa Jarosława Zagórowskiego.

- 80 mln kosztował remont siedziby zarządu spółki, 27 mln zł JSW wpakowała w hotel Różany Gaj w Gdyni. Wielomilionowe kwoty płyną do zewnętrznych firm, m.in. piarowskich czy konsultingowych. W sumie te 400 mln zł, które prezes chce uzyskać z realizacji programu naprawczego, sam wyrzucił w błoto, bo lista jego nietrafionych inwestycji i bezsensownych wydatków jest bardzo długa - mówił 4 lutego dziennikarzom wiceszef Solidarności w JSW Roman Brudziński.

W czasie strajku związkowcy przekonywali, że na skutek różnego rodzaju umów z JSW wyprowadzono w ostatnich kilku latach ok. 100 mln zł. Podczas konferencji prasowej 10 lutego powoływali się na otrzymane dokumenty wskazujące - ich zdaniem - na możliwość wyprowadzania w prawdopodobnie legalny sposób pieniędzy z JSW. Zapowiadali poinformowanie o sprawie organów ścigania

Zgodnie z zapowiedziami jeszcze w czasie strajku śląsko-dąbrowska Solidarność złożyła w prokuraturze zawiadomienie ws. domniemanej niegospodarności w JSW. Prokuratura Apelacyjna w Katowicach wszczęła śledztwo 23 marca. Obejmuje ono okres od 2012 r. do stycznia 2015 r. i dotyczy podejrzenia nadużycia uprawnień przez zarząd JSW i wyrządzenia w ten sposób znacznej szkody w majątku spółki w kwocie nie mniejszej niż 27 mln zł. Chodzi m.in. o umowy na doradztwo, dzierżawy i inne usługi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.