Górnictwo: Ile dostaną górnicy w kopalniach, które stanęły z powodu epidemii koronawirusa?

fot: Maciej Dorosiński

Jako pierwsze wydobycie wstrzymały kopalnie Murcki-Staszic oraz Jankowice. Następnie dołączyła do nich gliwicka Sośnica

fot: Maciej Dorosiński

Kompromisem zakończył się spór o postojowe w Polskiej Grupie Górniczej. Tak jak postulowali związkowcy, wynagrodzenie górników za dni postojowe będzie wynosiło minimum 60 proc. normalnego wynagrodzenia.

Jako pierwsze, 27 kwietnia, wydobycie wstrzymały kopalnie Murcki-Staszic oraz Jankowice. Następnie, 6 maja, dołączyła do nich gliwicka Sośnica. Wszystkie trzy zakłady stopniowo wracają do normalnej pracy, ale część górników oczekujących na wyniki badań może przez jakiś czas nie wrócić jeszcze do pracy. Szczególnie zła sytuacja jest w kopalni Sośnica, gdzie górnicy objęci kwarantanną czekają na wyniki badań po 3-4 tygodnie i nie mogą się dodzwonić do sanepidu.

– Mamy informacje, że na razie bardzo dużo osób poszło na własne urlopy albo jest na L4. Jednak za chwilę, gdy cała sprawa z badaniami tak się będzie przeciągała, to urlopy się ludziom skończą. Wtedy oni będą musieli skorzystać z postojowego. Chcemy, żeby to postojowe było dobrze wyliczone – mówi Bogusław Hutek, przewodniczący ZOK NSZZ „Solidarność” PGG i szef górniczej „Solidarności”.

Jak argumentował, obecnie dni postojowe miały być liczone na podstawie stawki osobistego zaszeregowania. To oznacza, zdaniem związkowców, że wynagrodzenie wyniosłoby 30-40 proc. normalnej pensji.

– W PGG stawki osobistego zaszeregowania od lat nie podnoszono, bo nie było woli żadnego z zarządów, żeby wzrósł stały element wynagrodzenia. Jeśli dziś PGG będzie chciała wypłacać postojowe w oparciu o te stawki, to pracownicy w zależności od stanowiska pracy dostaną 30-40 proc. dniówkowego wynagrodzenia. My chcemy, żeby to było 60 proc. z „czarnej” dniówki ze wszystkimi dodatkami, czyli 60 proc. rzeczywistego wynagrodzenia. Przedstawiciele zarządu spółki obiecali spotkanie w tej sprawie, kiedy podpisywaliśmy porozumienie antykryzysowe – argumentował Hutek.

W drugiej połowie maja wzrost zachorowań i badania przesiewowe ograniczyły pracę dwóch kolejnych zakładów – ruchu Bielszowice i ruchu Pokój (obydwa zakłady są częścią KWK Ruda). Natomiast w tym tygodniu rozpoczęły się badania przesiewowe w ruchu Ziemowit i Marcel. Choć przedstawiciele PGG nie mówią jeszcze o wstrzymaniu lub ograniczeniu wydobycia, można się spodziewać, że również praca tych zakładów zostanie w jakiś sposób zakłócona, a część pracowników zostanie zmuszona do skorzystania z postojowego.

Wygląda na to, że argumenty związkowców zostały wzięte pod uwagę. Zarząd PGG uregulował kwestie wynagrodzenia w kopalniach, gdzie wykonywane są badania, i które ograniczyły z tego powodu produkcję. Chodzi zarówno o czas niewykonywania pracy w związku z badaniami na obecność koronawirusa oraz o okres niewykonywania pracy w związku z niewyjaśnioną sytuacją po wykonaniu badań. Zgodnie z uchwałą zarządu pracownikom za ten czas przysługuje wynagrodzenie według kategorii osobistego zaszeregowania oraz specjalne wynagrodzenie z tytułu Karty Górnika, a dodatkowo pracownicy zachowują prawo do deputatu węglowego i rekompensaty węglowej. Co ważne, wynagrodzenie naliczone w ten sposób nie może być niższe niż 60 proc. wynagrodzenia obliczonego jako średnia płaca za czas przepracowany w normatywnym czasie pracy, wypłacona w okresie trzech miesięcy kalendarzowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.