Górnictwo: ile akcji Bogdanki ma Enea?

fot: Maciej Dorosiński

Budzety gmin górniczych zostały obciążone na skutek zmian interpretacji prawa związanych z podatkiem od budowli podziemnych

fot: Maciej Dorosiński

Na początku tygodnia odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Lubelskiego Węgla Bogdanka, podczas którego powołano nowych członków rady nadzorczej spółki.

W piątek (26 lutego) spółka opublikowała raport bieżący "Wykaz Akcjonariuszy posiadających co najmniej 5 proc. liczby głosów na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Lubelskiego Węgla Bogdanka SA, które odbyło się w dniu 23 lutego 2016 r.".

Raport zawiera załącznik, z którego możemy dowiedzieć się jaki dokładnie procent głosów posiada Enea SA.

Spółka ma 21 962 189 akcji co oznacza 89,7 proc. udział głosów na NWZ oraz 64,57 proc. udziału w ogólnej liczbie głosów.

Przypomnijmy, że Bogdanka dołączyła do Grupy Enea w październiku 2015 r. Przejęcie pakietu kontrolnego spółki węglowej było efektem zakończonego sukcesem wezwania na akcje Lubelskiego Węgla. Enea jest głównym odbiorcą produktów kopalni, a Bogdanka to największy dostawca paliwa dla kluczowych węglowych źródeł produkcji prądu, jakie Enea ma w Elektrowni Kozienice. Obie spółki są notowane na warszawskiej giełdzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej