Górnictwo: Głównym powodem kłopotów Silesii jest kryzys, spotęgowany przez pandemię

fot: Maciej Dorosiński

PG Silesia w ostatnim czasie na inwestycje wydała ponad 100 mln zł

fot: Maciej Dorosiński

Zarząd należącego do czeskiego inwestora Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia w pierwszej kolejności powinien porozumieć się ze stroną społeczną, by przeprowadzić skuteczną restrukturyzację kopalni - oceniają przedstawiciele resortu aktywów państwowych.

W środę należąca do czeskiego holdingu EPH spółka poinformowała o możliwości przekazania swoich udziałów w czechowickiej kopalni mniejszościowym udziałowcom lub Skarbowi Państwa, z możliwością zwolnienia ze spłaty długu, jaki kopalnia ma wobec inwestora. Zarząd kopalni zabiega o rozmowę w tej sprawie z przedstawicielami strony rządowej.

Komentując stanowisko PG Silesia, rzecznik Ministerstwa Aktywów Państwowych Karol Manys przypomniał, że przedsiębiorstwo jest prywatną firmą, nie będącą w nadzorze właścicielskim resortu - tym samym Ministerstwo nie ma wpływu na podejmowane przez spółkę decyzje biznesowe.

- Wydaje się, że w obecnej sytuacji właściciel i zarząd kopalni powinny przede wszystkim porozumieć się ze stroną społeczną, by przeprowadzić skuteczną restrukturyzację przedsiębiorstwa - powiedział  rzecznik, przypominając, że takie działania podejmują już spółki węglowe kontrolowane przez Skarb Państwa: Polska Grupa Górnicza, Jastrzębska Spółka Węglowa i Tauron Wydobycie.

Rzecznik MAP nie ma jak dotąd informacji, czy dojdzie do spotkania przedstawicieli resortu z zarządem PG Silesia.

Na początku maja zarząd kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach zaproponował ponad 1,7-tysięcznej załodze obniżkę wynagrodzeń o 10 proc., deklarując ciągłość działania kopalni do końca 2021 r. Zapowiedział też weryfikację planów wydobywczych zakładu. Głównym powodem jest kryzys, spotęgowany przez pandemię koronawirusa.

W środę spółka potwierdziła gotowość swojego właściciela do wspierania - pod pewnymi warunkami - kopalni do końca przyszłego roku. W perspektywie - jak wskazano w komunikacie - alternatywą dla finansowania kopalni przez jej właściciela byłoby zamknięcie zakładu i grupowe zwolnienia pracowników. Spółka wskazała jednocześnie na możliwy scenariusz przekazania swoich udziałów Skarbowi Państwa lub udziałowcom mniejszościowym.

- Większościowy udziałowiec PG Silesia nie wyklucza możliwości zaoferowania swoich udziałów, jakie posiada w czechowickiej kopalni, mniejszościowym udziałowcom - w razie zainteresowania - lub Skarbowi Państwa. Pod pewnymi warunkami jest on gotów rozważyć możliwość częściowego lub całkowitego zwolnienia PG Silesia z obowiązku spłaty jej zadłużenia, co może stanowić w tym wypadku istotny aspekt oferty - poinformowała w komunikacie szefowa departamentu komunikacji i PR czechowickiej kopalni Małgorzata Bajer.

Zarząd PG Silesia zapewnia, że stara się zapewnić ciągłość działalności operacyjnej kopalni do końca 2021 r., zastrzegając, że nie będzie to możliwe bez dobrej woli zarówno pracowników, jak i właściciela. Obecnie firma nie jest w stanie zaciągnąć nowych kredytów i ubiega się o wsparcie w ramach rządowej tarczy antykryzysowej. Stąd m.in. weryfikacja planów wydobywczych i obniżka wynagrodzeń.

- Połączenie niekorzystnych zmian na rynku węgla - związanych bezpośrednio ze wzrostem cen uprawnień do emisji CO2, a przybierających dramatycznie na sile w związku z rozprzestrzeniam się koronawirusa - ze wzrostem kosztów personalnych w ciągu ostatnich dwóch lat doprowadziło do sytuacji, gdzie pomimo ogromnych inwestycji i wsparcia inwestora, prowadzenie dalszych działań w PG Silesia jest ekonomicznie nieuzasadnione - napisano w środowym komunikacie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pasażerowie dybią na rydza

Jesienią w pociągach Kolei Śląskich nie brakuje entuzjastów grzybobrania, a pełne kosze, z którymi pasażerowie wracają do domów, są najlepszym dowodem na udane wyprawy. Pociągiem można wygodnie dotrzeć do lasu, a po spacerze komfortowo wrócić do domu.

W piątek na stacjach benzyna i diesel tańsze niż w czwartek

W piątek maksymalna cena litra benzyny 95 wynosi 6,56 zł, benzyny 98 - 7,28 zł, a oleju napędowego - 7,99 zł - wynika z obwieszczenia Ministra Energii. W porównaniu z czwartkiem spadły ceny wszystkich trzech rodzajów paliw. W czwartek litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a oleju napędowego - 8,02 zł. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane 23 października i określi ceny na sobotę, niedzielę i poniedziałek. 

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.