Górnictwo: Enea chce przejąć kontrolę nad Bogdanką

fot: Maciej Dorosiński

Zarząd LW Bogdanka zaznaczył, że pozostałe umowy zawarte z Elektrownią Ostrołęka na dostawy węgla do istniejących bloków energetycznych są realizowane na bieżąco i bez żadnych zakłóceń

fot: Maciej Dorosiński

Grupa energetyczna ogłosiła wezwanie na akcje lubelskiej kopalni - poinformowało w poniedziałek (14 września) portal górniczy nettg.pl biuro prasowe spółki. Enea zaoferowała dotychczasowym akcjonariuszom cenę 67,39 zł za akcję. Tym samym zamierza przejąć kontrolę nad swoim dotychczasowym dostawcą węgla. Zagwarantuje to jej bezpieczne dostawy paliwa po konkurencyjnej cenie w ramach nowoczesnej grupy paliwowo-energetycznej.

Decyzja Zarządu Enei to element realizacji docelowego scenariusza rozwoju Grupy, który zakłada, że nadrzędną ideą działania firmy jest budowa wartości dla akcjonariuszy i zapewnienie klientom bezpieczeństwa dostaw energii. Oznacza to rozwój we wszystkich ogniwach energetycznego łańcucha wartości, który zostanie uzupełniony o obszar wydobycia węgla kamiennego. Enea zaktualizowała już w tym zakresie swoją strategię.

- Jesteśmy odpowiedzialni za pewne dostawy taniej energii elektrycznej do 2,5 mln. naszych klientów. Bezpośredni wpływ na cały proces produkcji i dostarczania prądu, od węgla w kopalni do gniazdka w domu, wzmocni naszą konkurencyjność - podkreśla Krzysztof Zamasz, prezes Enei.

- Ogłaszając wezwanie na akcje Bogdanki realizujemy naszą "strategię krokodyla". Dzięki transakcji zwiększamy wartość Grupy i zabezpieczamy sobie dostawy węgla po korzystnej cenie - dodaje.

Zanim Enea zdecydowała o bezpośrednim zaangażowaniu się w obszar wydobywczy, przeanalizowała różne modele biznesowe. Uznano, że rozszerzenie łańcucha wartości o obszar pozyskiwania paliwa węglowego zagwarantuje zwiększenie konkurencyjności i wzrost wartości przedsiębiorstwa.

- Budujemy nowoczesną grupę paliwowo-energetyczną. Decyzję o włączeniu obszaru wydobycia i kopalni Bogdanka do Enei podjęliśmy po gruntownej analizie biznesowej wszystkich jej aspektów. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, Bogdanka stanie się ważną częścią jednej z największych i najbardziej dynamicznych polskich firm - tłumaczy Zamasz.

Zapisy na akcje rozpoczną się 2 października i potrwają, zgodnie z prawem 14 dni. Warunkiem powodzenia transakcji jest również uzyskanie zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- To okazja biznesowa dla dotychczasowych właścicieli Bogdanki. Jesteśmy inwestorem, który może zaoferować najkorzystniejszą cenę dla dotychczasowych akcjonariuszy z premią od obecnego kursu. Oczywiście każdy z nich sam zdecyduje, czy warto skorzystać z tej okazji. Zakup Bogdanki traktujemy jako jedną z opcji zabezpieczenia dostaw paliwa, ale nie jedyną. Zależy nam na powodzeniu wezwania, ale nie za wszelką cenę - podkreśla Dalida Gepfert, wiceprezes Enei.

Należąca do Enei Elektrownia Kozienice jest głównym odbiorcą produktów kopalni Bogdanka, która jest największym dostawcą paliwa dla koncernu. Enea jest sprzedawcą, dystrybutorem i producentem energii elektrycznej i cieplnej. Ma ok. 2,5 miliona klientów, produkuje ok. 13 proc. sprzedawanego w Polsce prądu, odpowiada za bezpieczne dostawy energii do mieszkańców północno-zachodniej części kraju. Akcje Enei zadebiutowały na GPW w listopadzie 2008 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chińczycy wykończą europejski przemysł? Jest raport w tej sprawie

Pół tysiąca osób każdego dnia traci pracę w europejskim przemyśle. Powodem jest chińska ekspansja – wynika z nowego raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców i Ośrodka Studiów Wschodnich.

Wpływ wydarzeń na Bliskim Wschodzie na rynki węgla był w czerwcu zróżnicowany

Wpływ napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie na międzynarodowe rynki węgla wysokoenergetycznego był w czerwcu br. zróżnicowany - wynika z opublikowanej we wtorek analizy ARP.

Pod ziemią nie ma cudów. Dlaczego po likwidacji kopalń woda znowu zagraża mieszkańcom?

Zapadliska i zalewiska w rejonie Trzebini, Olkusza, Bolesławia, Bukowna, Hutek i Lasek nie są lokalną ciekawostką. To ostrzeżenie dla wszystkich terenów pogórniczych. Dziś warto powiedzieć wprost: bez stałego monitoringu, szybkiej informacji i ludzi, którzy potrafią odczytać dane z terenu, transformacja może stać się problemem.

Dwie polskie firmy dostarczą ponad 13 tys. km przewodów do linii najwyższych napięć

Polskie Sieci Elektroenergetyczne podpisały umowę z dwoma polskimi firmami na dostawę ponad 13 tys. km przewodów do linii najwyższych napięć, całkowita wartość umowy przekracza 362 mln zł netto - poinformował we wtorek operator.