Górnictwo: dyrekcja Janiny przeprasza i wyjaśnia

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na razie nie zdecydowano, w których kopalniach pojawią się pierwsze takie aparaty...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Niedawno mieszkańcy Oświęcimia, Libiąża, Sosnowca, Bierunia, Trzebini czy Chrzanowa parokrotnie odczuli wstrząsy do których doszło w Zakładzie Górniczym Janina. Ostatni (20 października) miał siłę ok. 3,5 stopni w skali Richtera. W środę (28 października) dyrekcja kopalni odniosła się do tych zdarzeń na stronie internetowej Taurona Wydobycie.

"Od ponad 100 lat wydobywanie węgla kamiennego jest nierozerwalnie związane z funkcjonowaniem i rozwojem Libiąża i okolicznych miejscowości wchodzących w skład powiatu chrzanowskiego. Mając na uwadze ostatnie wydarzenia związane ze skutkami eksploatacji w Zakładzie Górniczym Janina zapewniamy, że kopalnia prowadzi swoją działalność w sposób jak najbardziej odpowiedzialny oraz możliwie najmniej uciążliwy dla środowiska i mieszkańcówˮ.

Dyrekcja wyjaśnia, że kopalnia ma "największe zasoby węgla kamiennego w Polsce umożliwiające jego efektywne wydobycie przez wiele dziesięciolecia. Podkreśla również, że inwestuje w rozwój Janiny: pogłębianie szybu i budowa poziomu 800 m. To największa inwestycja w polskim górnictwie węgla kamiennego. "Polityka inwestycyjna ukierunkowana jest na udostępnienie węgla z pokładu 207. Jest to pokład najbardziej zasobny w surowiec o najlepszych parametrach jakościowych, gwarantujący funkcjonowanie kopalni na konkurencyjnym rynku obrotu węglem, a tym samym utrzymanie miejsc pracy dla kilku tysięcy pracowników regionu, jednakże generujący wstrząsy górotworuˮ.

ZG Janina jest największym pracodawcą w powiecie chrzanowskim. Kopalnia zatrudnia ponad 2500 pracowników, z czego połowa zamieszkuje gminę Libiąż.

"Zgodnie z powszechnie przyjętą zasadą mówiącą, że 1 miejsce pracy w kopalni generuje 4 poza, dzięki zakładowi istnieje ok. 10000 tysięcy miejsc pracy w firmach kooperujących i usługach. Średniorocznie zakład odprowadza ponad 16 mln zł różnego rodzaju podatków, z czego prawie 5 mln zł trafia do budżetu gminy Libiąż i powiatu chrzanowskiegoˮ.

Kierujący ZG Janina podkreślają, że kopalnia korzysta "z najnowocześniejszych maszyn i urządzeń oraz używa najnowszej dostępnej na świecie techniki i technologiiˮ. Dodatkowo współpracuje z najlepszymi ośrodkami naukowymi w dziedzinie górnictwa. "Niestety pomimo stosowania wymienionych wysokich standardów jego działalność górnicza niesie za sobą pewne uciążliwości dla okolicznych mieszkańcówˮ - ubolewa dyrekcja i przyznaje, żeˮjedną z nich są generowane w trakcie prowadzenia eksploatacji wstrząsy górotworuˮ.

"Przy wydobyciu węgla zmienia się struktura masywu skalnego, skały uginają się, co wytwarza w nich naprężenie i gromadzi energię, która w pewnych warunkach może się uwolnić powodując wstrząs. Firmy górnicze na całym świecie zmagają się z tymi zjawiskami, jednak wstrząsy bardzo trudno przewidzieć. Specjaliści za pomocą różnych metod i urządzeń systematycznie obserwują wstrząsy, badają właściwości skał i możliwości powstawania naprężeń, poszukując doskonalszych metod prognozowania i zapobiegania.

W ZG Janina stosowana jest aktywna metoda profilaktyki antywstrząsowej w postaci wykonywania strzelań torpedujących w stropie pokładu 207, w celu rozładowania energii skumulowanej w nadległych warstwach piaskowców. Po każdym wstrząsie wysokoenergetycznym Zespół ds. Tąpań poszerzony o specjalistów nadzoru górniczego oraz ośrodków naukowych, analizuje przyczyny zaistniałego wstrząsu i podejmuje decyzje o dalszym prowadzaniu eksploatacjiˮ.

Dyrekcja pomna tego, że wiele gospodarstw domowych wskutek wstrząsów poniosło mniejsze lub większe straty, przeprasza poszkodowanych.

"W wyniku ostatnich wstrząsów wiele gospodarstw domowych naszego regionu dotknęły szkody, za które jako firma przepraszamy. Z informacji uzyskiwanych od poszkodowanych oraz z dotychczas przeprowadzonych przeglądów wynika, że szkody powstały zasadniczo w górnych kondygnacjach budynków, w pionach kominowych, w pokryciu lub konstrukcji dachów. Uszkodzeniu uległy ścianki kolankowe i szczytowe.

W związku z powyższym informujemy, że przed podjęciem robót naprawczych konieczne jest dokonanie przeglądów kominiarskich, wykonanie opinii i ekspertyz budowlanych celem spełnienia wymogów formalnych Państwowej Inspekcji Nadzoru Budowlanego, a następnie określenie zakresu robót i sporządzenie zamówienia dla firmy budowlanej.

Podkreślamy równocześnie, iż wszystkie wyżej wymienione czynności realizowane są w sposób maksymalnie uproszczony i bez zbędnej zwłoki.

ZG Janina posiada umowy ramowe z firmami budowlanymi do wykonywania napraw szkód górniczych. Firmy te podjęły się prowadzenia robót, jednakże z uwagi na ilość powstałych szkód, konieczne jest zaangażowanie kolejnych firm remontowych. Dlatego podjęto decyzje o uproszczeniu procedur udzielania zamówień, co umożliwiło negocjacje warunków zamówienia z kolejnymi firmami. Firmy te już obecnie uzgadniają z poszkodowanymi terminy realizacji robót naprawczych.

Zgodnie z Prawem geologicznym i górniczym poszkodowany może wnosić o naprawienie szkody górniczej, w okresie 5 lat od momentu jej stwierdzenia.

ZG Janina niesie pomoc poszkodowanym, którzy są informowani o możliwości dogrzewania pomieszczeń mieszkalnych energią elektryczną na koszt przedsiębiorcy. Mogą także wykonać naprawy we własnym zakresie ze zwrotem kosztów, w uznanej przez przedsiębiorcę wysokości. Zakupiono także 40 czujników dymu, którymi dysponuje sołtys Żarekˮ.

Firma zaprasza mieszkańców regionu do korzystania z programu edukacyjnego, "w którym można uzyskać wiedzę o funkcjonowaniu ZG Janina, a także zwiedzić sztolnię szkoleniowąˮ.

"Zakład Górniczy Janina prowadzi eksploatację stosując najnowocześniejsze rozwiązania techniczno-technologiczne, a w polityce informacyjnej kieruje się odpowiedzialnością i transparentnością uznając, że będąc częścią społeczności lokalnej w sposób istotny przyczynia się do wzrostu zamożności mieszkańców. Pragniemy kontynuować ponad 100-letnią tradycję górniczą efektywnie współpracując z władzami samorządowymi dla pomyślnego rozwoju naszego regionu - powiatu chrzanowskiego przez kolejne dziesięcioleciaˮ - kończy dyrekcja Zakładu Górniczego Janina.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Transformacja energetyczna Polski: Co czeka węgiel? Kluczowa konferencja już w październiku

W październiku w Zakopanem, pod auspicjami Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk, spotkają się eksperci z najbardziej prestiżowych ośrodków naukowych naszego kraju. W centrum uwagi pojawią się zagadnienia związane m.in. z bezpieczeństwem energetycznym, rynkiem surowcowym i dekarbonizacją.

Grzegorz Wacławek o przyszłości PGG: Nie możemy zaklinać rzeczywistości

Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.

Likwidacja kolizji elektroenergetycznych na obszarze Tauron Dystrybucja – perspektywa wykonawcy

Na Górnym Śląsku, w Zagłębiu Dąbrowskim i w większej części województwa małopolskiego dominującym operatorem systemu dystrybucyjnego jest Tauron Dystrybucja. Praktycznie każda likwidacja kolizji elektroenergetycznej w tym regionie – przy inwestycji drogowej, deweloperskiej, przemysłowej czy nowej farmie PV – odbywa się więc w jego procedurach i pod jego nadzorem. 

Od lanosów i futer dla żon górników do „przegranego życia”. Jak zapamiętałem transformację na Śląsku

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem słowo „transformacja” w kontekście przemian naszego regionu? Nie potrafię sobie tego przypomnieć. Nie pamiętam konkretnego wywiadu, artykułu czy filmu, który by mną wstrząsnął i sprawił, że nagle zrozumiałem, czym ta transformacja jest lub jak powinna bądź też nie powinna wyglądać. Doskonale pamiętam jednak moment, w którym po raz pierwszy byłem obserwatorem jej realnych, często dramatycznych skutków, oczywiście nie znając wtedy jeszcze samego pojęcia „transformacja”.