Górnictwo: Dwutorowe prace nad rozwiązaniami dla branży okołogórniczej

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Potencjał firm okołogórniczych należy traktować jako aktywa wzrostu - uważają przedstawiciele resorty rozwoju

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rozwój sektora okołogórniczego powinien zmierzać w kierunku gospodarki cyfrowej i niskoemisyjnej, a proces zmian sektora należy powiązać z celami i strategiami rozwoju lokalnego - wynika z informacji resortu rozwoju, przedstawionej na obradach podkomisji stałej ds. sprawiedliwej transformacji.

We wtorek podkomisja zajmowała się informacją nt. sytuacji firm i instytucji okołogórniczych w okresie sprawiedliwej transformacji.

Przedstawiając informację nt. instrumentów wsparcia sektora okołogórniczego w okresie transformacji, zastępca dyrektora departamentu polityki przemysłowej i innowacyjności w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Piotr Zabadała zaznaczył, że transformacja regionów górniczych jest istotnym wyzwaniem dla Polski - ważne jest podjęcie konsekwentnych działań inwestycyjnych, których zakres i skala wymagają wysiłku wielu interesariuszy.

- Potencjał firm okołogórniczych należy traktować jako aktywa wzrostu. Przedsiębiorstwa te są de facto firmami przemysłu maszynowego, specjalistycznych usług budowlanych i eksploatacyjnych, posiadają wysoko wykwalifikowaną kadrę techniczną, przemysłową kulturę organizacyjną i infrastrukturę produkcyjną - mówił Zabadała.

- Rozwój sektora okołogórniczego powinien zmierzać w kierunku gospodarki cyfrowej i niskoemisyjnej. Proces zmian sektora należy powiązać z celami i strategiami rozwoju lokalnego, w szczególności na terenie gmin górniczych firmy sektora powinny współpracować z samorządami lokalnymi, a także instytucjami, które realizują umowę społeczną (z 28 maja 2021 r.) - dodał wicedyrektor.

- Sektor powinien zwiększać aktywność eksportową, opierając ekspansję na posiadanych już kompetencjach oraz nowych obszarach aktywności - zdiagnozował.

Wskazał, że aktualnie w MRiT trwają dwutorowe prace nad rozwiązaniami dla branży okołogórniczej. Opracowywane są: projekt Programu transformacji zaplecza sektora wydobywczego węgla kamiennego i brunatnego do 2030 r. oraz projekt Funduszu transformacji Śląska.

Zabadała uściślił, że pierwszy z tych dokumentów jest realizacją 5. punktu tzw. umowy społecznej. Projekt ma obejmować propozycje szeregu instrumentów wsparcia do wykorzystania przez firmy okołogórnicze, które zostały zawężone do podmiotów dostarczających produkty (produkcja maszyn i urządzeń górniczych, specjalistycznych materiałów), a także usługi wspomagające górnictwo. Propozycje te mają zostać poddane dyskusji ze stroną społeczną, gospodarczą i samorządową.

- Obecnie w ministerstwie rozwoju trwają analizy prawne odnośnie zaproponowanych już instrumentów wsparcia - uściślił wicedyrektor.

Dodał, że z dotychczas prowadzonych prac nad tym programem wynika, że transformacja sektora musi opierać się na dwóch synergicznych i skoordynowanych działaniach: instrumenty wsparcia dla sektora okołogórniczego powinny być zaprojektowane w podejściu odgórnym, na poziomie centralnym, umożliwiając transformację regionu w długiej perspektywie, jak i oddolnym, umożliwiając przedsiębiorcom transformację biznesu według ich specyficznych potrzeb.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska z trzecią najniższą stopą oszczędności w gospodarstwach domowych w Unii

Tylko Grecja i Rumunia posiadają niższy poziom stóp oszczędności w Unii Europejskiej niż Polska, gdzie wynosi on 9,5 proc. - przekazał Polski Instytut Ekonomiczny.

We wtorek maksymalne ceny benzyny i diesla niższe niż w ostatnich dniach

We wtorek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,45 zł, benzyny 98 - 7,31 zł, a diesla - 8,14 zł - wynika z poniedziałkowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny te są nieco niższe niż w weekend i poniedziałek.

Policzono wypadkowość w górnictwie. Oby tylko nie było gorzej

Tylko w górnictwie węgla kamiennego do września tego roku zdarzyły się ogółem 944 wypadki wśród załogi własnej i 156 wśród załóg firm zewnętrznych.

W ciągu roku średni dług Polaków wzrósł o prawie 1090 zł

Średnie zadłużenie mieszkańca Polski wzrosło w ciągu roku o prawie 1090 zł, osiągając 23 557 zł - wynika z danych ERIF Biura Informacji Gospodarczej. Najczęściej długi dotyczyły rachunków za multimedia, alimentów, opłat sądowych i kredytów.